Módlmy się

Papież Franciszek apeluje
o modlitwę różańcową w intencji wszystkich ofiar pandemii

– Postanowiłem, żeby w maju zaproponować wszystkim odkrycie na nowo piękna odmawiania różańca w domu – zachęcił Franciszek w swym liście do wszystkich wiernych. Proponuje też specjalną modlitwę do Matki Bożej w intencji ustania obecnej pandemii: „O Dziewico Maryjo, miłosierne oczy Twoje na nas zwróć w tej pandemii koronawirusa i pociesz tych, którzy są zagubieni i opłakują swoich bliskich zmarłych. Wspieraj tych, którzy niepokoją się o osoby chore, przy których, by zapobiec infekcji, nie mogą być blisko. Wzbudź ufność w tych, którzy są niespokojni z powodu niepewnej przyszłości i następstw dla gospodarki i pracy”.

Pełna treść listu Ojca Świętego Franciszka i modlitw:

List Ojca Świętego do wszystkich wiernych na maj 2020 r.

Drodzy bracia i siostry,
Zbliża się maj, miesiąc, w którym lud Boży szczególnie żarliwie wyraża swoją miłość i nabożeństwo do Dziewicy Maryi. Do tradycji tego miesiąca należy odmawianie różańca w domu, w kręgu rodzinnym. Do docenienia tego wymiaru domowego, także z duchowego punktu widzenia, „zmusiły” nas ograniczenia pandemii.
Dlatego postanowiłem, żeby w maju zaproponować wszystkim odkrycie na nowo piękna odmawiania różańca w domu. Można to uczynić razem lub samemu, zadecydujcie w zależności od sytuacji, doceniając obie możliwości. Ale w każdym przypadku jest pewien sekret, aby to uczynić: prostota; i łatwo znaleźć, także
w Internecie, dobre wzorce modlitwy, które można zastosować.
Ponadto ofiarowuję wam teksty dwóch modlitw do Matki Bożej, które możecie odmawiać na zakończenie Różańca, a które sam będę odmawiał w maju, w duchowej jedności z wami. Załączam je do tego listu, aby były dostępne dla wszystkich.
Drodzy bracia i siostry,
wspólna kontemplacja oblicza Chrystusa z sercem Maryi, naszej Matki, sprawi, że będziemy jeszcze bardziej zjednoczeni jako rodzina duchowa i pomoże nam przezwyciężyć tę próbę. Będę się za was modlił, zwłaszcza za najbardziej cierpiących i proszę was, módlcie się za mnie. Dziękuję wam z serca i wam błogosławię.

Papież FRANCISZEK
Rzym, u świętego Jana na Lateranie, 25 kwietnia 2020 r.

Modlitwa 1
O Maryjo, Ty zawsze jaśniejesz na naszej drodze jako znak zbawienia i nadziei. Powierzamy się Tobie, Uzdrowienie chorych, która u stóp krzyża zostałaś powiązana z cierpieniem Jezusa, trwając mocno w wierze.

Ty, Zbawienie ludu rzymskiego, wiesz czego potrzebujemy i jesteśmy pewni, że zatroszczysz się o to, aby radość i święto – tak jak w Kanie Galilejskiej – mogły powrócić po tym czasie próby.

Pomóż nam, Matko Bożej Miłości, byśmy dostosowali się do woli Ojca i czynili to, co powie nam Jezus, który obarczył się naszym cierpieniem i dźwigał nasze boleści, by nas prowadzić przez krzyż ku radości zmartwychwstania. Amen.

Pod Twoją obronę uciekamy się, święta Boża Rodzicielko, naszymi prośbami racz nie gardzić w potrzebach naszych, ale od wszelakich złych przygód racz nas zawsze wybawiać, Panno chwalebna i błogosławiona.

Modlitwa 2
„Pod Twoją obronę uciekamy się, święta Boża Rodzicielko”

W obecnej dramatycznej sytuacji, pełnej cierpienia i udręki, która ogarnia cały świat, wołamy do Ciebie, Matko Boga i nasza Matko, i uciekamy się pod Twoją obronę.

O Dziewico Maryjo, miłosierne oczy Twoje na nas zwróć w tej pandemii koronawirusa i pociesz tych, którzy są zagubieni i opłakują swoich bliskich zmarłych, niekiedy pochowanych w sposób raniący duszę. Wspieraj tych, którzy niepokoją się o osoby chore, przy których, by zapobiec infekcji, nie mogą być blisko. Wzbudź ufność
w tych, którzy są niespokojni z powodu niepewnej przyszłości i następstw dla gospodarki i pracy.

Matko Boga i nasza Matko, błagaj za nami u Boga, Ojca miłosierdzia, aby ta ciężka próba skończyła się i by powróciła perspektywa nadziei i pokoju. Podobnie jak w Kanie Galilejskiej, wyjednaj u Twego Boskiego Syna, by pocieszył rodziny chorych i ofiar oraz otworzył ich serca na ufność.

Chroń lekarzy, pielęgniarki i pielęgniarzy, pracowników służby zdrowia, wolontariuszy, którzy w tym czasie kryzysu znajdują się na pierwszej linii frontu i narażają swoje życie, aby ocalić inne istnienia. Podtrzymuj ich heroiczne wysiłki
i daj im siłę, dobroć i zdrowie.

Bądź blisko tych, którzy w dzień i w nocy opiekują się chorymi oraz kapłanów, którzy z troską duszpasterską
i zaangażowaniem ewangelicznym starają się pomagać i wspierać wszystkich.
Najświętsza Dziewico, oświeć umysły naukowców, mężczyzn i kobiet, żeby mogli znaleźć właściwe rozwiązania i pokonać tego wirusa.

Wspieraj przywódców państw, aby działali mądrze, z troską i wielkodusznością, pomagając tym, którym brakuje tego, co niezbędne do życia, planując rozwiązania społeczne i ekonomiczne z dalekowzrocznością
i z duchem solidarności.
Najświętsza Maryjo, porusz sumienia, aby ogromne sumy używane na rozwój i doskonalenie uzbrojenia mogły być wykorzystane do promowania odpowiednich badań, żeby zapobiec podobnym katastrofom w przyszłości.

Najukochańsza Matko, spraw, aby w świecie wzrastało poczucie przynależności do jednej wielkiej rodziny, świadomość więzi łączącej wszystkich, abyśmy z duchem braterskim i solidarnością spieszyli z pomocą
w licznych biedach i sytuacjach nędzy. Pobudzaj do stanowczości w wierze, wytrwałości w służbie, stałości
w modlitwie.
O Maryjo, Pocieszycielko strapionych, weź w ramiona wszystkie swoje niespokojne dzieci i wyproś, aby Bóg zadziałał swoją wszechmocną ręką i uwolnił nas od tej straszliwej epidemii, żeby życie mogło powrócić do normalnego biegu w spokoju.

Zawierzamy się Tobie, która jaśniejesz na naszej drodze jako znak zbawienia i nadziei, o łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo! Amen.

* * *

Święta Rozalia na czas epidemii


Modlitwa

Litania do św. Rozalii, dziewicy i pustelnicy

Kyrie eleison, Christe eleison, Kyrie eleison
Chryste usłysz nas – Chryste wysłuchaj nas
Ojcze z nieba Boże – zmiłuj się nad nami
Synu, Odkupicielu świata Boże
Duchu Święty Boże
Święta Trójco jedyny Boże
Święta Maryjo – módl się za nami
Święta Boża Rodzicielko
Święta Panno nad pannami
Święta Rozalio
Dziewico posłuszna Słowu Boga
Dziewico rozmodlona
Dziewico czysta i bez skazy
Oblubienico Chrystusa
Oblubienico wierna
Oblubienico przyozdobiona cnotami
Oblubienico wezwana na gody Baranka
Oblubienico gotowa na przyjście Pana
Pustelnico prowadzona przez Bożą Opatrzność
Pustelnico zapatrzona w krzyż Jezusa
Pustelnico gardząca grzesznym światem
Pustelnico poddana Woli Bożej
Pustelnico wolna od więzów ciała
Lilio skromności
Różo żarliwej miłości
Kwiecie chwały Bożej
Ogrodzie wstrzemięźliwości
Klejnocie umartwienia
Perło głęboko ukryta
Wonności duchowa
Radości aniołów
Wybrana Córko Maryi
Potężna wspomożycielko
Patronko niezawodna
Ratunku w zaraźliwej chorobie

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – przepuść nam Panie
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – wysłuchaj nas Panie
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – zmiłuj się nad nami

K. Módl się za nami święta Rozalio.
W. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych

Módlmy się.
Boże, który powołałeś świętą Rozalię, dziewicę do duchowych zaślubin z Twoim Synem, udziel Twojemu Kościołowi obfitych darów Ducha Świętego, aby stawał się czystą Oblubienicą Chrystusa. Spraw także, przez jej wstawiennictwo, abyśmy zostali zachowani od grożących nam niebezpieczeństw: epidemii, niewiary
i zwątpienia w Twoje miłosierdzie. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Modlitwa na czas epidemii do Świętej Rozalii.

Boże, który Ciało służebnicy Twej Rozalii Panny, po tak wielu latach w skałach znalezione, przeciw morowej zarazie, za obronę wiernym twoim dać raczyłeś: wysłuchaj nas pokornie proszących, abyśmy wszyscy, którzy ciała jej Relikwie święte we czci mamy, i z jej się pamiątki weselimy, za jej przyczyną zasługami, od teraźniejszych niebezpieczeństw, i od powietrza morowego wolnymi zostawali. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa Syna Twojego, któremu z Tobą w jedności Ducha Świętego królującemu pokłony y chwała na wieki wieków. Amen.

* * *

DROGA KRZYŻOWA W CZASIE PANDEMII
WIELKI PIĄTEK PSTRĄGOWA 2020

WPROWADZENIE

Każda droga krzyżowa jest wchodzeniem w obszar tajemnicy nieprawości i tajemnicy miłosierdzia. Każda droga jest naszą rekompensatą za tamtą drogę w samotności naszego Pana. On przecież szedł w tej drodze sam. Przed nim był kres tej drogi i kres życia. A wokół bezsilność, tych, którzy kochali, nienawiść tych, których On kochał, obojętność tych, co potrzebowali miłości.

Zazwyczaj myślimy o tej samotności Pana naszego Jezusa Chrystusa bardzo teoretycznie. W tym roku jest chyba inaczej. Każdy z nas jest na swojej drodze krzyżowej w dużej mierze sam. Jesteśmy ze swoimi obawami. Konkretnymi. O życie, o pracę, o przyszłość, o szkołę, o powrót do normalności.

Zechciejmy przejść tę drogę w naszych sercach, w naszych domach. Potrzebujemy dziś solidarności. Krzyż jest znakiem solidarności, Jest napiętnowaniem samotnością, ale też łączy ludzi cierpiących.

To wyjątkowa droga. Samotnie nią idziemy. Ale zarazem Pan jest tak blisko nas.
Przez dotyk krzyża czujemy Jego Ciało, słyszymy Jego pulsujące serce.

Zechciejmy prosić w tym nabożeństwie Boga o to, abyśmy nie zmarnowali tego trudnego czasu. On może wydawać się przekleństwem, ale może okazać się niepowtarzalnym odkryciem, więcej doświadczeniem tego, co najcenniejsze w nas. Może być doświadczeniem żywego Boga.

I – Pan Jezus skazany na śmierć

Gdy więc Piłat usłyszał te słowa, wyprowadził Jezusa na zewnątrz i zasiadł na trybunale, na miejscu zwanym Lithostrotos, po hebrajsku Gabbata. Był to dzień Przygotowania Paschy, około godziny szóstej. I rzekł do Żydów: Oto król wasz! A oni krzyczeli: Precz! Precz! Ukrzyżuj Go! Piłat rzekł do nich: Czyż króla waszego mam ukrzyżować? Odpowiedzieli arcykapłani: Poza Cezarem nie mamy króla. (J 19,13-15)

**

Wszystko rozpoczyna się od odwrócenia porządku świata. Bóg staje przed sądem człowieka. Ten, który daje życie, otrzymuje śmierć. Ten, który jest Prawdą, zostaje zakłamany. Ten, który wyzwala od lęku, zostaje skazany na śmierć z obawy przed utratą władzy…

Żyliśmy i żyjemy, tak, jakby Bóg nie istniał. Odrzucony, skazany, zapomniany…

Powiedzieć, że przypomniał o sobie? Usłyszymy – nie należy tak mówić, nie należy wiązać tego, co się dzieje z gniewem Bożym, z karą Bożą…

Dobrze, nie mówmy… Ale pomyślmy, dlaczego zapomnieliśmy, że nie lękać się to znaczy otworzyć drzwi Chrystusowi… Dlaczego tak trudno było, a może wciąż jest uwierzyć, że zamknięcie drzwi, to skazanie siebie na życie w lęku…

Za tych, którzy nie widzą znaków, które nam dajesz, byś otworzył im oczy i uszy, byś rozbudził ich i nasze sumienia

Święty Boże, Święty mocny,
Święty a Nieśmiertelny
Zmiłuj się nad nami
.

II – Pan Jezus bierze krzyż

Wtedy więc wydał Go im, aby Go ukrzyżowano. Zabrali zatem Jezusa. A On sam dźwigając krzyż wyszedł na miejsce zwane miejscem Czaszki, które po hebrajsku nazywa się Golgota. (J 19,16-17)

**

Zabrali Go, ale On sam wziął krzyż. Nie przymuszony. Bo taka jest decyzja miłości. My zostaliśmy przymuszeni do tego krzyża. Do cierpienia, ograniczeń, rygorów… Czujemy, że jesteśmy spętani, przygnieceni… Ktoś się zżyma, ktoś protestuje, ktoś krytykuje…

A ja? Jak reaguję na ten krzyż nałożony?

Czasem szukam i wybieram sobie umartwienia, modlitwy, pobożności, posty… Tutaj dana mi została lekcja wolności i miłości. Trudna, ale najlepsza. Od Boga…

Za tych, którym szczególnie ciężko w tym czasie, za tych, którzy zmagają się z ciężarem krzyża

Święty Boże, Święty mocny,
Święty a Nieśmiertelny
Zmiłuj się nad nami
.

III – Pierwszy upadek

Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. (Mt 11,28-29)

**

Pierwszy upadek… Oczekiwany? Spodziewany? A może mimo wszystko zaskakujący? Ale on przychodzi, jak kryzys w godzinie próby.

Co znaczy być w takim momencie cichym i pokornym? Jezus nie odpowiada, nie wygłasza kazań. Podnosi się i idzie. Nie lekceważy ciężaru, teraz dodatkowo pouczony o jego realności. Ale idzie w milczeniu i prawdzie własnych sił i własnej słabości… Idzie, i to przecież nas koi…

Za tych, którzy złorzeczą, skarżą się i protestują, za tych, którzy w swojej ciszy nie milczą, ale zasklepiają się
w zastygłym lęku i bólu…

Święty Boże, Święty mocny,
Święty a Nieśmiertelny
Zmiłuj się nad nami
.

IV – Spotkanie z Matką Bolesną

Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu. (Łk 2,34-35)

**

Matka staje na Jego drodze. Ona zresztą nie stała, Ona szła. Ona podtrzymywała Go pod ramię, niosła Jego krzyż cała sobą, ponad swoje siły…

W sytuacji, w której się znaleźliśmy, i w której pewnie jeszcze będziemy – warto odkryć, że Ona jest z nami, Matka Bolesna, Maryja, Uzdrowienie chorych, Matka naszej nadziei… I Matka o wielu innych imionach, bo wszystkie one składają się na to jedno słowo „matka”.

Zawierzmy Jej ten czas i ból, i choroby, i słabnącą nadzieję…
Ona jest, idzie z nami, ratuje…

Za tych, którzy wspierają się w swoich rodzinach, za matki i ojców opiekujących się dziećmi, za dzieci troszczące się o rodziców, o dziadków, za umacnianą miłość rodzinną…

Święty Boże, Święty mocny,
Święty a Nieśmiertelny
Zmiłuj się nad nami
.

V – Pomoc Szymona Cyrenejczyka

Gdy Go wyprowadzili, zatrzymali niejakiego Szymona z Cyreny, który wracał z pola, i włożyli na niego krzyż, aby go niósł za Jezusem. (Łk 23,26)

**

Ten krzyż został nie podjęty, ale nałożony pod przymusem, pod presją… Ale stał się znakiem zbawienia. Wciąż może nas zadziwiać los Aleksandra i Rufusa, należących do pierwszej generacji chrześcijan, a zarazem synów Szymona… Może nas zadziwiać los lekarza z Lombardii, zadeklarowanego ateisty, który po tym, jak doszedł do granic człowieczeństwa i ludzkich możliwości, szuka pomocy u Pana i mówi o tym światu… Może nas zadziwiać świadectwo wielu niewierzących, którzy szukają na kolanach pomocy u Boga i z niezrozumieniem, co się w nich samych dzieje, mówią o tym światu…

Za tych, którzy odnajdują w tych dniach swoje zapomniane drogi do Boga…

Święty Boże, Święty mocny,
Święty a Nieśmiertelny
Zmiłuj się nad nami
.

VI – Weronika – Twarz cierpiącego Chrystusa

Nazajutrz Jan zobaczył Jezusa, nadchodzącego ku niemu, i rzekł: Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. (J 1,29)

**

Ta droga jest jednym aktem cierpienia i bólu. Jest drogą samotną, drogą, w której mimo wszystko idzie się samemu. Ale przecież niedobrze jest człowiekowi być samemu… Wierzymy, jesteśmy przekonani, że Bóg i w tym momencie dziejów uczynił pomoc Synowi Człowieczemu… Ta kobieta z tłumu spontanicznie, kierowana odruchem serca otarła Twarz Najświętszą. A wtedy uniosła w rękach cudowne Oblicze, w rękach zatrzymała Tego, który był więcej niż imago Dei, obrazem Boga, był najdoskonalszym obrazem Boga niewidzialnego…

Dziś ten gest jest powtarzamy w tysiącach gestów miłości i odwagi lekarek, lekarzy, pielęgniarek, służby zdrowia… Ci ludzie wychodzą do człowieka cierpiącego, a odbierają samego Boga

Za tych, którzy poświęcają swoje zdrowie, siły, życie rodzinne, życie własne, by pomóc w czasie pandemii

Święty Boże, Święty mocny,
Święty a Nieśmiertelny
Zmiłuj się nad nami
.

VII – Drugi upadek

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity. (J 12,24)

**

Drugi upadek nie wskazuje już na przypadek. Nie jest wypadkiem, jest upadkiem, konsekwencją kondycji, zmęczenia, wyniszczenia… Jest znakiem złego rokowania. Jest zapowiedzią tego, że ludzkie życie jest bytowaniem ku śmierci… Jest wdzierającą się pokusa wyboru rozpaczy – zostać i leżeć, czekając na koniec… Ale Jezus wstaje, by przypomnieć, że w takich sytuacjach On jest nadzieją. Nadzieją powstania i nadzieją życia.

Za tych, którzy niosą pociechę duchową w czasie pandemii, za kapelanów szpitalnych, za księży, za siostry zakonne, za towarzyszących ze słowem nadziei i gestem miłości…

Święty Boże, Święty mocny,
Święty a Nieśmiertelny
Zmiłuj się nad nami
.

VIII – Współczucie niewiast

A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim. Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi! Oto bowiem przyjdą dni, kiedy mówić będą: Szczęśliwe niepłodne łona, które nie rodziły, i piersi, które nie karmiły. Wtedy zaczną wołać do gór: Padnijcie na nas; a do pagórków: Przykryjcie nas! Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym? (Łk 23,27-31)

**

Naturalnym odruchem jest współczucie, litość, użalanie się nad tym, kto jest dotknięty nieszczęściem, cierpieniem. Naturalną jest chęć pociechy i pomocy, jeśli nie fizycznej, to duchowej…

Tak, to jest naturalne i zrozumiale. Ale przecież cała ta sytuacja nieszczęścia ma jakieś swoje przyczyny. Cierpienie Chrystusa jest wywołane koniecznością odkupienia ludzkich, naszych grzechów… To, co nas spotyka jest być może znakiem odrzucenia Boga w naszym świecie, życia tak, jakby On nie istniał, wiary we wszechmoc technologii. Na pewni jest znakiem, domagającym się przemiany naszego życia..

Za tych, którzy czują się bezradni w obliczu choroby, zarazy, śmierci, za tych, którzy szukają słów pocieszenia i szukają zrozumienia…

Święty Boże, Święty mocny,
Święty a Nieśmiertelny
Zmiłuj się nad nami
.

IX – Trzeci upadek

Jezus miał umrzeć za naród, a nie tylko za naród, ale także, by rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno. (J 11,51-52)

**
Upadek Jezusa w jakimś stopniu gromadzi różnych ludzi. Ten upadek obserwują z niepokojem wykonawcy wyroku. Przedwczesna śmierć zniszczyłaby cały spektakl. Ten upadek widzą Bliscy Jezusa, Może nie mogą podejść i pomóc, ale przecież są najbliżej Niego, On jest w nich, a oni są w Nim. Ten upadek widzi Szymon i może nie czuje już potrzeby uwolnienia, może czuje potrzebę szczerej solidarności…

To, czego doświadczamy może złączyć, nawet z różnych racji i różnych pobudek. Ale nie ma większego znaku jedności, jak krzyż Jezusa…

Za tych, którzy jednoczą się w dziele pomocy chorym i ich bliskim…

Święty Boże, Święty mocny,
Święty a Nieśmiertelny
Zmiłuj się nad nami
.

X – Obnażenie z szat

Żołnierze zaś, gdy ukrzyżowali Jezusa, wzięli Jego szaty i podzielili na cztery części, dla każdego żołnierza po części; wzięli także tunikę. Tunika zaś nie była szyta, ale cała tkana od góry do dołu. Mówili więc między sobą: Nie rozdzierajmy jej, ale rzućmy o nią losy, do kogo ma należeć. Tak miały się wypełnić słowa Pisma: Podzielili między siebie szaty, a los rzucili o moją suknię. To właśnie uczynili żołnierze. (J 19,23-24)

**

Obnażenie z szat, to nie tylko czynność techniczna, to część wyroku. To odarcie człowieka z jego godności, to pozbawienie intymności, odarcie, które jest też jakby uprzedmiotowieniem, wystawieniem ciała ludzkiego i człowieka zarazem jak towaru. Protestujemy w imię haseł „godność”, „prywatność”, a zarazem promujemy nieczystość. I oto teraz przeżywamy swoiste oczyszczenie… Bo trzeba respektować czystość, by żyć…

Za tych, którzy mają odwagę żyć w czystości w codzienności, nie tylko w warunkach przymuszenia…

Święty Boże, Święty mocny,
Święty a Nieśmiertelny
Zmiłuj się nad nami
.

XI – Przybicie do krzyża

Tam dawali Mu wino zaprawione mirrą, lecz On nie przyjął. Ukrzyżowali Go i rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy, co który miał zabrać. A była godzina trzecia, gdy go ukrzyżowali. Był też napis z podaniem Jego winy, tak ułożony: Król żydowski. Razem z Nim ukrzyżowali dwóch złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie. (Mk 15,23-27)

**

Przybity do krzyża, unieruchomiony. Bezradny. A zarazem tak wiele jeszcze może uczynić. I uczyni. Odpuści, tym, którzy nie wiedzą co czynią, Wprowadzi Dobrego Łotra do raju, przekaże to, co Mu jeszcze zostało – Matkę i ucznia, ukaże sens cierpienia, powie, że pragnie miłości, zostawi nam na wieki ars moriendi, sztukę umierania…

W tych dniach, wśród wielu ludzi jest poczucie bezsilności, bezradności, niemocy… A może to właśnie pośród tej niemocy objawia się najpełniej moc Boga?

Za tych, którzy do końca służą i towarzyszą cierpiącym i ich rodzinom…

Święty Boże, Święty mocny,
Święty a Nieśmiertelny
Zmiłuj się nad nami
.

XII – Śmierć na krzyżu

Eloi, Eloi, lema sabachthani, to znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił? (Mk 15,34; Mt 27,46)
Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią. (Łk 23,34)
Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju. (Łk 23,43)
Niewiasto, oto syn Twój. Oto Matka twoja. (J 19,26-27)
Potem Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: Pragnę. (J 19,28)
A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: Wykonało się!
I skłoniwszy głowę oddał ducha
. (J 19,30)

**
Jezus umiera odarty z prywatności, umiera w samotności, która najdotkliwiej wyrazi się w Jego skardze – Boże mój, Boże, czemuś Mnie opuścił?… Jezus umiera zarazem w bliskim otoczeniu przypadkowych ludzi. Jednemu z nich pomaga. Jest też pomocą dla drugiego. Lecz ten ową pomoc ignoruje.

Akt umierania to niezwykła tajemnica. To zderzenie wolności, lęku, nadziei, wiary, to pokusa wyboru rozpaczy, to zamknięcie się w sobie i zarazem możliwość zapomnienia o sobie i otwarcia na drugich…

To tajemnica, która wprowadza wprost do Boga…

Za konających…

Święty Boże, Święty mocny,
Święty a Nieśmiertelny
Zmiłuj się nad nami.
Od powietrza, głodu, ognia i wojny
Wybaw nas Panie!

Od nagłej i niespodzianej śmierci
Zachowaj nas Panie!
My grzeszni Ciebie Boga prosimy
Wysłuchaj nas Panie!

XIII – Otwarte serce

Ponieważ był to dzień Przygotowania, aby zatem ciała nie pozostawały na krzyżu w szabat – ów bowiem dzień szabatu był wielkim świętem – Żydzi prosili Piłata, aby ukrzyżowanym połamano golenie i usunięto ich ciała. Przyszli więc żołnierze i połamali golenie tak pierwszemu, jak i drugiemu, którzy z Nim byli ukrzyżowani. Lecz gdy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł, nie łamali Mu goleni, tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda. (J 19,31-34)

**

Wszystko to mogło wydawać się ostateczną porażką, więcej – klęską. Śmierć została potwierdzona nader dotkliwie. Nie złamano goleni, które były sprawdzianem śmierci w sytuacji wątpliwości czy skazaniec tylko omdlał, czy skonał. Przebito serce. Wypłynęły z niego krew i woda. I tak zrodziło się życie Kościoła, tak odczytaliśmy potwierdzenie nieskończonego miłosierdzia.

Ten czas próby, cierpienie, śmierci, bólu i żałoby może być też czasem odrodzenia do nowego życia, przywrócenia Bogu właściwego Mu miejsca, przejściem od lęku do bojaźni Bożej. Od nas tylko zależy, jak ten czas przeżyjemy…

Za nas wszystkich, byśmy przyjęli ten czas trudny i bolesny jako znak wzywający do przemiany życia…

Święty Boże, Święty mocny,
Święty a Nieśmiertelny
Zmiłuj się nad nami
.

XIV – Złożenie do grobu

Był tam człowiek dobry i sprawiedliwy, imieniem Józef, członek Wysokiej Rady. Był z miasta żydowskiego Arymatei, i oczekiwał królestwa Bożego. On to udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. Zdjął je z krzyża, owinął w płótno i złożył w grobie, wykutym w skale, w którym nikt jeszcze nie był pochowany. Był to dzień Przygotowania i zapalono już światłą szabatu. Były przy tym niewiasty, które z Nim przyszły z Galilei. Obejrzały grób i w jaki sposób zostało złożone ciało Jezusa. Po powrocie przygotowały wonności i olejki; lecz zgodnie z przykazaniem zachowały spoczynek szabatu. (Łk 23,50-56)

**

Pochówek jest uczynkiem miłosiernym co do ciała. W tegoroczny Wielki Piątek, w 10 rocznicę tragedii smoleńskiej, ta prawda wybrzmiewa niezwykle mocno. Ale wybrzmiewa też swoją własną dramaturgią, gdy docierają do nas wiadomości o stosach trumien w Bergamo, o konwojach wiozących trumny do krematoriów…

Pochówek jest aktem, który zdaje się coś definitywnie zamykać. To oczywistość. Ale nieoczywiste jest to, że tamten grób w Jerozolimie, i tamten zatoczony kamień, nie zamknął opowieści życia. Otworzył jej nowy rozdział – zmartwychwstanie…

Za tych, którzy doświadczają w tych dniach żałoby, o wiarę w zmartwychwstanie, o umocnienie nadziei życia

Święty Boże, Święty mocny,
Święty a Nieśmiertelny
Zmiłuj się nad nami.
Od powietrza, głodu, ognia i wojny
Wybaw nas Panie!
Od nagłej i niespodzianej śmierci
Zachowaj nas Panie!
My grzeszni Ciebie Boga prosimy
Wysłuchaj nas Panie!

ZAKOŃCZENIE

**

Bóg jest zawsze po stronie cierpiących. Jego wszechmoc objawia się właśnie w tym, że dobrowolnie przyjął cierpienie. Mógł nie przyjąć. Mógł okazać swoją wszechmoc nawet w momencie ukrzyżowania. Przecież mu to proponowano: „Zstąp z krzyża a uwierzymy Ci” (por. Mk 15, 32). Nie przyjął tej propozycji. To, że pozostał do końca na krzyżu, to, że na tym krzyżu mógł powiedzieć do Boga tak, jak wszyscy cierpiący: „Boże mój, czemuś Mnie opuścił?” (Mk 15, 34) – właśnie to pozostało w dziejach człowieka jako najsilniejszy argument. Gdyby zabrakło tego konania na krzyżu, prawda, że Bóg jest Miłością zawisłaby w jakiejś próżni. […]

Ostateczna wymowa Wielkiego Piątku jest taka: człowieku, który sądzisz Boga, który każesz Mu się usprawiedliwić przed twoim trybunałem, pomyśl o sobie, czy to nie ty jesteś odpowiedzialny za śmierć Tego Skazańca, czy sąd nad Bogiem nie jest ostatecznie sądem nad sobą samym? Czy ten sąd i wyrok – krzyż a potem zmartwychwstanie – nie pozostanie dla ciebie jedyną drogą zbawienia?

(św. Jan Paweł II, Przekroczyć próg nadziei)

Panie Jezu Chryste, Ty, który wydałeś się na śmierć,
przyjąłeś niesprawiedliwy wyrok,
podporządkowałeś się złej ludzkiej wolności, w imię miłości do człowieka,
o zawisłeś na krzyżu w ekstremalnym cierpieniu, osamotnieniu, pragnieniu miłości,
spójrz na nasz czas, porażonej nadziei, strachu i samotności,
na czas epidemii i bezradności,
czas izolacji, cierpienia, śmierci i żałoby
o przyjdź nam z pomocą,
Ty, który jesteś Odkupicielem człowieka.

MODLITWA O ZAPRZESTANIE ROZPOWSZECHNIANIA SIĘ EPIDEMII KORONAWIRUSA

Ojcze nasz, pełni ufności prosimy Ciebie,
aby koronawirus nie siał więcej zniszczeń
i aby udało się jak najszybciej opanować epidemię.
Prosimy, abyś przywrócił zdrowie zakażonym
i pokój miejscom, do których koronawirus już dotarł.
Przyjmij tych, którzy zmarli na skutek tej choroby,
oraz pociesz ich rodziny.
Wspieraj i chroń personel medyczny zwalczający wirus,
inspiruj i błogosław tym, którzy starają się opanować sytuację.
Panie Jezu, lekarzu naszych dusz i ciał,
czujemy się bezradni
w tej sytuacji ogólnoświatowego zagrożenia,
ale ufamy Tobie,
i prosimy udziel nam pokoju i zdrowia.
Matko Boża, chroń nas i opiekuj się nami,
i prowadź nas w miłości do Twojego Syna, Jezusa.
Amen.

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz

Nie zmarnujmy trudnego czasu pandemii koronawirusa. „On może wydawać się przekleństwem, ale może okazać się niepowtarzalnym odkryciem. (…) Może być doświadczeniem żywego Boga, może być błogosławieństwem”.

* * *

BŁOGOSŁAWIEŃSTWO STOŁU
PRZED UROCZYSTYM POSIŁKIEM
W NIEDZIELĘ ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO

Rodzina spotyka się na uroczystym wielkanocnym śniadaniu wokół stołu, przy którym trwała na modlitwie od początku Triduum Paschalnego. Na środku umieszcza się świecę, która była używana podczas Wigilii Paschalnej oraz chleb z Wielkiego Czwartku.

Głowa rodziny lub przewodniczący zapala świecę i mówi.

Chrystus zmartwychwstał. Alleluja.

Wszyscy: Prawdziwie zmartwychwstał. Alleluja.

Przewodniczący liturgii: W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.

Wszyscy: Amen.

Następnie ktoś z uczestników odczytuje fragment Pisma Świętego:

Posłuchajmy słów świętego Pawła Apostoła do Tesaloniczan (1 Tes 5, 16-18):
Zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie. W Każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża
w Jezusie Chrystusie względem was.

Albo:
Posłuchajmy słów Ewangelii według świętego Mateusza (Mt 6, 31 ab.32b-33):
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Nie troszczcie się zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane”.

Po odczytaniu tekstu przewodniczący mówi:
Jezus Chrystus dał nam moc, abyśmy się stali dziećmi Bożymi, dlatego ośmielamy się mówić

Wszyscy: Ojcze nasz.

Przewodniczący: W modlitwie zwróćmy się do Maryi, Matki nadziei.

Wszyscy: Zdrowaś Maryjo.

Przewodniczący: Wspomnijmy naszych bliskich zmarłych i prośmy o radość nieba dla nich.

Wszyscy: Wieczny odpoczynek.

Przewodniczący liturgii:
Módlmy się także za wszystkich, którzy cierpią z powodu pandemii:
Boże Ojcze, Stwórco świata, wszechmogący i miłosierny, który z miłości do nas posłałeś na świat swojego Syna jako lekarza dusz i ciał, spójrz na swoje dzieci, które w tym trudnym momencie niepewności i lęku
w wielu regionach Europy i świata zwracają się do Ciebie, szukając siły, zbawienia i pocieszenia. Uwolnij nas od chorób i strachu, ulecz naszych chorych, pociesz ich rodziny, daj mądrość rządzącym, energię i siłę lekarzom, pielęgniarkom i wolontariuszom, życie wieczne zmarłym. Nie opuszczaj nas w chwili próby, ale uwolnij nas od wszelkiego zła. O to Cię prosimy, który z Synem i Duchem Świętym żyjesz i królujesz na wieki.

Wszyscy: Amen.

Przewodniczący liturgii: Maryjo, Uzdrowicielko chorych i Matko nadziei.

Wszyscy: Módl się za nami!

MODLITWA BŁOGOSŁAWIEŃSTWA

Przewodniczący liturgii:
Módlmy się. Z radością wysławiamy Ciebie, Panie Jezu Chryste, który po swoim zmartwychwstaniu ukazałeś się uczniom przy łamaniu chleba. Bądź z nami, kiedy z wdzięcznością spożywać będziemy te dary, i jak dzisiaj w braciach przyjmujemy Ciebie w gościnę, przyjmij nas jako biesiadników w Twoim królestwie. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków.

Wszyscy: Amen.

PO POSIŁKU

Głowa rodziny lub przewodniczący mówi:

Uczniowie poznali Pana. Alleluja

Wszyscy: Przy łamaniu chleba. Alleluja.

Przewodniczący liturgii:

Módlmy się. Boże, źródło życia, napełnij nasze serca paschalną radością i podobnie jak dałeś nam pokarm pochodzący z ziemi, spraw, aby zawsze trwało w nas nowe życie, które wysłużył nam Chrystus przez swoją śmierć i zmartwychwstanie i w swoim miłosierdziu nam go udzielił. Który żyje i króluje na wieki wieków.

Wszyscy: Amen.

* * *


Modlitwa

ŚWIĘTE TRIDUUM PASCHALNE
PRZEŻYWANE W RODZINIE

WSTĘP

Rozpoczynamy przeżywanie Świąt Wielkanocnych czyli Paschalnych. Obejmują one Trzy Wielkie Dni, w czasie których celebrujemy Śmierć i Zmartwychwstanie Chrystusa. W tym roku ten czas będzie inny niż zazwyczaj. Epidemia, która ogarnęła cały świat, dotknęła także naszego chrześcijańskiego życia. Jak niedawno powiedział papież Franciszek: „Na naszych placach, ulicach i miastach zebrały się gęste ciemności; ogarnęły nasze życie, wypełniając wszystko ogłuszającą ciszą i posępną pustką, która paraliżuje wszystko na swej drodze. Czuje się je w powietrzu, dostrzega w gestach, mówią o tym spojrzenia” (Przemówienie na Placu św. Piotra, 27 marca 2020). I choć z powodu tych gęstych ciemności nie możemy gromadzić się na wspólnej celebracji Triduum Paschalnego, to jednak wiara w obecność Pana pośród nas podpowiada nam, aby z pokorą i ufnością towarzyszyć Mu w tajemnicy Jego śmierci i zmartwychwstania. Być może pośród tych ciemności i w tej ogłuszającej ciszy jeszcze mocniej dotknie On naszych serc i przemieni tę noc świata w Wielką Noc swojego zwycięstwa!

Tajemnica Śmierci i Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa jest fundamentem chrześcijańskiego życia
i chrześcijańskiej nadziei. Skoro mroki Wielkiego Piątku na Golgocie nie zwyciężyły Światłości, to dla chrześcijanina żadna ciemność nie jest już ciemna (por. Ps 139). W momencie śmierci Jezus ukazał całkowite zaufanie wobec Ojca, oddając w Jego ręce swojego ducha (por. Łk 23,46). W zmartwychwstaniu z kolei Ojciec objawił, że nie dopuści, aby Jego Syn pozostał w otchłani (por. Ps 16). Te święte dni zapraszają nas więc, aby wraz z Jezusem przeżywać w naszej codzienności Jego umieranie, tak aby Jego życie mogło objawić się w nas (por. 2Kor 4,11).

Wejście w tę życiodajną tajemnicę Pana odbywa się w czasie Triduum Paschalnego. „Tridum” oznacza „trzy dni”. Rozpoczyna się ono w Wielki Czwartek wieczorem i trwa do wieczora Niedzieli Zmartwychwstania.
W czasie tych trzech dni prowadzi nas liturgia, na którą składa się Msza Wieczerzy Pańskiej, Liturgia Męki Pańskiej oraz Wigilia Paschalna, której zwieńczeniem jest procesja rezurekcyjna ogłaszająca światu nowinę
o Zmartwychwstaniu. Te trzy liturgie stanowią jakby jedną całość. Możemy to zauważyć choćby przez fakt, że rozpoczynając w Wielki Czwartek Wieczorem Mszę Wieczerzy Pańskiej błogosławieństwo końcowe otrzymamy dopiero w Noc Zmartwychwstania, w Wigilię Paschalną w nocy z soboty na niedzielę. To jest właśnie ta Wielka Noc naszego zbawienia.

Nawet jeśli w tych dniach nie możemy wziąć udziału w celebracjach, to czujmy się zaproszeni do tego, aby
w naszych domach przeżywać wraz z Jezusem Jego przejście z tego świata do Ojca. Niech to będzie czas,
w którym odłożymy na bok to, co nieistotne, a centrum naszych dni uczynimy modlitwę i wspólne bycie razem. Niech pomocą w takim przeżywaniu tego świętego czasu służą przygotowane teksty i wskazania. Niech towarzyszy nam wiara, że Pan jest z nami.

WIELKI CZWARTEK
USTANOWIENIE EUCHARYSTII I KAPŁAŃSTWA

Wielki Czwartek to dzień, w którym kończy się okres Wielkiego Postu. Także w tym dniu rozpoczyna się obchód najważniejszych świąt chrześcijańskich: Triduum Paschalnego. Te trzy święte dni mają moc odnowić nas, przemienić nas, dać na nowe życie, dlatego czujmy się zaproszeni do wchodzenia w ten niepowtarzalny czas.

Triduum Paschalne rozpoczyna uroczysta liturgia Mszy Wieczerzy Pańskiej. Sprawuje się ją na pamiątkę gestu, który Jezus dokonał w Wieczerniku w dzień przed swoją Męką. Liturgia ta zwraca uwagę na trzy istotne wydarzenia: ustanowienie Eucharystii i kapłaństwa, ukazanie wzoru wzajemnej miłości oraz początek drogi ku krzyżowi.

Wspólnym elementem tych wydarzeń jest wydanie się Jezusa Chrystusa. Zanim został wydany przez Judasza sam wydał siebie człowiekowi pod postacią Chleba i Wina ustanawiając Eucharystię, nakazem czynienia tego na swoją pamiątkę ustanowił kapłaństwo, a gestem obmycia nóg Apostołom ukazał wzór miłości, która wyraża się w służbie. Te wszystkie wydarzenia mają objawić jedną zasadniczą rzecz: Jezus, nie jest po prostu skazany, ale sam oddaje swoje życie. Ma moc je oddać i ma moc je odzyskać. To wydanie, na które zgodził się w czasie Ostatniej Wieczerzy, osiągnie swój szczyt w Jego męce i śmierci. Dzisiejsza Eucharystia jest więc jakby wstępem do Jego Męki, Śmierci i Zmartwychwstania.

Nawet jeśli nie możemy uczestniczyć w Eucharystii w kościele, to nasze wspólne bycie w domu daje nam możliwość wejścia w te niesamowite w swoim wyrazie wydarzenia Wieczernika. Pozostaje przecież powierzone Kościołowi nowe przykazanie miłości. Ewangelia dzisiejszego dnia przytacza słowa Jezusa: „Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem” (J 13,15) W tych słowach odbija się echo słów, które słyszymy nieustannie podczas Mszy świętej: „To czyńcie na moją pamiątkę”. Jezus w swoich słowach wskazuje nie tylko na sam obrzęd, ale na obrzęd, który wyraża miłość! Jeśli okoliczności pozbawiają nas obrzędu Eucharystii, nie mogą pozbawić nas jego znaczenia. Ten gest miłości możemy czynić na Jego pamiątkę! Możemy uczynić to co On uczynił i w ten pokorny sposób przeżywać tajemnicę Wielkiego Czwartku.

Starożytna antyfona używania podczas liturgii Wielkiego Czwartku wyraża piękną myśl: „Gdzie miłość prawdziwa i dobroć tam znajdziesz Boga”. Niech gestów tej miłości nie zabraknie w naszych rodzinach. W tym dniu warto zaplanować wspólną kolację, odczytać 13 rozdział Ewangelii Jana, przełamać się chlebem na znak jedności. To są małe gesty tworzące miłość. Warto pamiętać także w tym dniu o ubogich i potrzebujących, pomyśleć o jałmużnie wielkopostnej jako konkretnym darze miłości. W taki niecodzienny sposób możemy naprawdę sercem zbliżyć się i celebrować Wielki Czwartek, pomimo trudnych okoliczności.

WIECZORNA LITURGIA RODZINNA

W Wielki Czwartek wieczorem, w czasie trwania Mszy Wieczerzy Pańskiej w kościele parafialnym lub bezpośrednio po jej zakończeniu, rodzina może zgromadzić się przy świątecznie przygotowanym stole, aby wspólnie przeżyć liturgię wejścia w Triduum Paschalne i dziękczynienia za dar Eucharystii i kapłaństwa.

Stół, nakryty białym obrusem, może zostać udekorowany kwiatami. Na środku należy położyć otwartą księgę Pisma świętego, z której odczytywane będzie słowo Boże oraz mały bochenek chleba, którym na zakończenie podzielą się członkowie rodziny (trzeba się o niego zatroszczyć wcześniej). Modlitwie przewodniczy ojciec lub matka. Może to zrobić także ktoś inny z dorosłych.

Liturgia rozpoczyna się śpiewem, po którym następuje znak krzyża i modlitwa, którą odczytuje ojciec rodziny. Następnie odbywa się Liturgia słowa poprzedzona wprowadzeniem, po której wszyscy razem odmawiają modlitwę Ojcze nasz i przekazują sobie znak pokoju. Zakończeniem liturgii i przejściem do wspólnej kolacji jest obrzęd dzielenia się chlebem.

LITURGIA SŁOWA

Znak krzyża

Przewodniczący liturgii: W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

Wszyscy: Amen.

Wprowadzenie do liturgii

Jedna z obecnych osób czyta wprowadzenie do liturgii:

W Wielki Czwartek, podczas Ostatniej Wieczerzy, Chrystus ustanowił sakrament Eucharystii i kapłaństwa, pozostawił swoim uczniom przykazanie miłości i służby oraz wydał samego siebie na mękę i śmierć. Wspominając te wydarzenia pragniemy w naszej rodzinie słuchać słowa Bożego oraz modlić się o to, abyśmy zawsze potrafili być wdzięczni za dar Eucharystii. Prośmy także, aby w tym czasie, w którym nie możemy uczestniczyć w liturgii dojrzewało w nas pragnienie Komunii świętej oraz gotowość do miłości i służby na wzór Chrystusa.

Myślami złączmy się z naszą wspólnotą parafialną, z księżmi z naszej parafii, z naszym biskupem Janem, papieżem Franciszkiem i całym Kościołem.

Przewodniczący odczytuje kolektę z Mszy Wieczerzy Pańskiej

Módlmy się.
Wszechmogący, wieczny Boże, obchodzimy pamiątkę najświętszej Wieczerzy, podczas której Twój Jednorodzony Syn mając się wydać na śmierć pozostawił Kościołowi nową wiekuistą Ofiarę i Ucztę swojej miłości; spraw, abyśmy z tak wielkiego misterium czerpali pełnię miłości i życia. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.
Wszyscy: Amen.

Wszyscy stojąc słuchają Ewangelii z Mszy Wieczerzy Pańskiej (można także odczytać wszystkie czytania
z Liturgii Słowa tego dnia Wj 12,1-14; 1Kor 11,23-26; J 13,1-15). Osoba czytająca stojąc, głośno i wyraźnie odczytuje poniższy tekst. Właściwym znakiem będzie odczytanie go bezpośrednio z Pisma świętego, ale można także posłużyć się wydrukowanym tekstem.

Ewangelia

Posłuchajmy słów Ewangelii według Świętego Jana (J 13,1-15)

Było to przed Świętem Paschy. Jezus, wiedząc, że nadeszła godzina Jego, by przeszedł z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował.

W czasie wieczerzy, gdy diabeł już nakłonił serce Judasza Iskarioty, syna Szymona, aby Go wydał, Jezus, wiedząc, że Ojciec oddał Mu wszystko w ręce oraz że od Boga wyszedł i do Boga idzie, wstał od wieczerzy
i złożył szaty. A wziąwszy prześcieradło, nim się przepasał. Potem nalał wody do misy. I zaczął obmywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany.

Podszedł więc do Szymona Piotra, a on rzekł do Niego: «Panie, Ty chcesz mi umyć nogi?» Jezus mu odpowiedział: «Tego, co Ja czynię, ty teraz nie rozumiesz, ale poznasz to później». Rzekł do Niego Piotr: «Nie, nigdy mi nie będziesz nóg umywał».

Odpowiedział mu Jezus: «Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną». Rzekł do Niego Szymon Piotr: «Panie, nie tylko nogi moje, ale i ręce, i głowę!»

Powiedział do niego Jezus: «Wykąpany potrzebuje tylko nogi sobie umyć, bo cały jest czysty. I wy jesteście czyści, ale nie wszyscy». Wiedział bowiem, kto Go wyda, dlatego powiedział: «Nie wszyscy jesteście czyści».

A kiedy im umył nogi, przywdział szaty i znów zajął miejsce przy stole, rzekł do nich: «Czy rozumiecie, co wam uczyniłem? Wy Mnie nazywacie „Nauczycielem” i „Panem”, i dobrze mówicie, bo nim jestem. Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wy powinniście sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem».

Oto słowo Pańskie.

Wszyscy: Chwała Tobie, Chryste.

Rozważanie:

Podczas Ostatniej Wieczerzy Jezus wykonał gest, w którym wyraził swoją miłość do apostołów. Zdjął szaty, pochylił się i obmył im nogi. Jego wieczna i nieodwołalna miłość do człowieka, w Wieczerniku objawiła się
w tym znaku służby, a dzisiaj objawia się w Jego gotowości aby nam przebaczać, pocieszać, podnosić
z upadków. Dzisiaj Pan zaprasza nas, abyśmy odkryli że On chce nam służyć w swojej bezinteresownej miłości. W tych prostych, domowych warunkach On jest z nami. Pozwólmy Mu się kochać. Niech Jego miłość nas wzruszy i odnowi naszą wzajemną miłość rodzinną. Z Jezusem zawsze możemy zacząć od nowa!

MODLITWA PAŃSKA I ZNAK POKOJU

Przewodniczący liturgii mówi:
Módlmy się wspólnie jak nas nauczył nasz Zbawiciel

Wszyscy (z wzniesionymi rękami) odmawiają modlitwę Ojcze nasz
Ojcze nasz, któryś jest w niebie: święć się imię Twoje, przyjdź Królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj. I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego.

Następnie przewodniczący mówi:
Przekażmy sobie znak pokoju
Wszyscy poprzez gest życzliwości przekazują sobie pokój.

KOMUNIA ŚWIĘTA DUCHOWA

Przewodniczący liturgii mówi:
Nie możemy dzisiaj uczestniczyć we Mszy świętej Wieczerzy Pańskiej w naszym kościele, ale możemy przyjąć Chrystusa w Komunii świętej duchowej. Zjednoczmy się z Nim przez modlitwę i prośmy, aby przychodził do nas i przemieniał nasze życie:

Przewodniczący powoli czyta tekst modlitwy Ojca Świętego Franciszka, a wszyscy łączą się ze słowami modlitwy:
Kładę się u Twych stóp, o mój Jezu i ofiarowuję Ci moje skruszone serce,
uniżone w swojej nicości i Twojej świętej obecności.
Adoruję Cię w sakramencie Twej miłości, niewysłowionej Eucharystii.
Pragnę przyjąć Ciebie w tym ubogim przybytku, jaki oferuje Ci mój umysł.
Czekając na radość z sakramentalnej komunii, pragnę przyjąć Cię w duchu.
Przyjdź do mnie, O mój Jezu, kiedy ja, ze swojej strony, przychodzę do Ciebie!
Niech Twoja miłość ogarnie moje całe jestestwo w życiu i śmierci.
Wierzę w Ciebie, Tobie ufam, Ciebie miłuję.
Wszyscy przez chwilę milczenia jednoczą się z Chrystusem

DZIELENIE SIĘ CHLEBEM I WSPÓLNA KOLACJA

Przewodniczący liturgii bierze ze chleb i w milczeniu podaje go członkom rodziny. Każdy odłamuje mały kawałek. Wszyscy razem spożywają odłamany kawałek chleba. To, co zostaje odkłada się na stół, na którym leży aż do śniadania wielkanocnego. Następnie wszyscy zasiadają do wspólnej kolacji.
Po zakończeniu kolacji należy zdjąć obrus i kwiaty ze stołu, tak jak w kościele obnaża się ołtarz. Na stole pozostaje tylko Pismo święte i połamany chleb.

WIELKI PIĄTEK
DZIEŃ MĘKI I ŚMIERCI CHRYSTUSA

Wielki Piątek to dzień, w którym Kościół nie sprawuje Eucharystii. Zamiast niej odbywa się Liturgia Męki Pańskiej. W czasie tej liturgii patrzymy na Mękę i Śmierć Jezusa, ale dla nas ważne jest przede wszystkim to, jak patrzymy. Liturgia Męki Pańskiej nie jest bowiem czasem, kiedy stajemy wobec Jezusa ze współczuciem
i boleścią. To nie o to chodzi, zresztą Jezus sam napomniał niewiasty, które nad nim płakały, aby tego nie czyniły.

Na Mękę i Śmierć Jezusa musimy spoglądać ze świadomością, że Chrystus sam wydał siebie, sam przyjął śmierć, sam się na nią zgodził. Dlaczego? Dlatego, że śmierć, umieranie, porażka, niesprawiedliwość to część naszego życia. Najczęściej lękając się, uciekamy od tych doświadczeń albo udajemy, że nas to nie dotyczy. Ale kiedy uciekamy to wpadamy w jeszcze większe tarapaty: wikłamy się w dziwne relacje, wchodzimy
w uzależnienia, tracimy pokój serca.

Chrystus przychodzi jako ten, który zgadza się na śmierć. Pokazuje nam, jak umierać, jak przeżywać mękę
i umieranie. On, powierzać się w ręce Ojca, aż do ostatniej chwili nie traci pokoju. Ufa Ojcu i Jego miłości, która jest potężniejsza niż śmierć. Dramat Wielkiego Piątku nie jest więc porażką Jezusa, nie jest czymś nieprzewidzianym w Jego misji. Śmierć Jezusa jest Jego zwycięstwem. Jest to przede wszystkim zwycięstwo nad lękiem o siebie, którego doświadczał w Ogrojcu oraz zwycięstwo nad pokusą ucieczki od śmierci
i zejściem z Krzyża. Właśnie w tej sposób musimy patrzeć na to wydarzenie: jako na zwycięstwo Chrystusa,
a tym samym nasze zwycięstwo.

Liturgia Wielkiego Piątku w kościele jest bardzo prosta. Sporo ciszy, prostoty, pokory. Główne elementy to odczytanie opisu Męki Pańskiej wg św. Jana, modlitwa wstawiennicza oraz adoracja Krzyża. To wszystko dopełnia Komunia święta. Te same elementy celebracji spróbujmy przeżyć w naszych domach.

Rozpocznijmy chwilą tej przejmującej ciszy, która w Wielki Piątek wypełnia świątynie. Możemy na ten moment milczenia uklęknąć. Postawa klęcząca i cisza wyrażają pokorę wobec tajemnicy śmierci Jezusa. Są one też znakiem skruchy w obliczu tej wielkiej miłości Pana.

Opis męki Pana ukazuje nam Jezusa, który jest Królem. Krzyż to Jego tron. Jego męka to intronizacja, to chwalebne objęcie władzy nad tą przestrzenią ludzkiego życia, której każdy się lęka i od której każdy ucieka: On króluje z Krzyża!

Kiedy stajemy wobec Krzyża, wobec tej wielkiej miłości, którą Pan ukochał nas aż do końca, nie możemy myśleć tylko o sobie. Dlatego zaraz po odczytaniu Ewangelii Kościół od wieków modli się za cały świat. Także w naszej domowej liturgii możemy skierować wezwania modlitewne prosząc, aby miłość Pana ogarnęła wszystko i wszystkich.

Po modlitwie wiernych następuje centralny element dzisiejszej liturgii, czyli adoracja Krzyża. W naszych domowych liturgiach piękne jest to, że ten krzyż naprawdę będzie blisko, będzie go można przytulić, adorować, ucałować. To bardzo ważny moment! W tym intymnym momencie adoracji krzyża odkrywajmy nasz codzienny krzyż i jednoczmy go z Krzyżem Pana. Prośmy o odwagę przyjmowania krzyża tak, jak On go przyjął. Prośmy byśmy nie uciekali od niego, ale zaakceptowali go. Ten moment adoracji dopełni Komunia święta duchowa.

Warto w tym dniu Wielkiego Piątku zadbać o nieco spokoju, ciszy, modlitwy. Takie warunki mogą nam pomóc przeżywać tą przedziwną tajemnicę Boga, który oddał za nas życie.

LITURGIA RODZINNA
(W GODZINACH POPOŁUDNIOWYCH LUB WIECZORNYCH)

Podobnie jak w Wielki Czwartek rodzina gromadzi się na liturgii w swoim domowym Kościele wokół stołu, przy którym zwykle zbierają się na rodzinnych uroczystościach o godz. 15.00 lub w czasie, gdy rozpoczyna się Liturgia Męki Pańskiej w kościele parafialnym lub w innej najbardziej odpowiedniej porze pomiędzy godz. 15.00 a 21.00. Liturgii przewodniczy głowa rodziny, ewentualnie ktoś inny z dorosłych.
Stół, podobnie jak ołtarz w kościele, powinien być dziś obnażony – bez obrusu i kwiatów. Pośrodku stołu należy położyć księgę Pisma Świętego i krzyż do adoracji (warto, aby był odpowiednio duży i piękny – może być to krzyż, który na co dzień wisi na ścianie lub inny).
Celebracja rozpoczyna się od wprowadzenia przewodniczącego – opuszcza się śpiew pieśni i znak krzyża. Następnie wszyscy słuchają opisu Męki Pańskiej, modlą się wspólnie, adorują krzyż i przyjmują Komunię świętą w sposób duchowy.

Wprowadzenie do liturgii:
Wszyscy powstają. Jedna z obecnych osób czyta wprowadzenie do liturgii:

Dzisiaj, w Wielki Piątek wspominamy dzień, w którym Jezus Chrystus wziął na swoje ramiona krzyż i poniósł na nim śmierć dla naszego zbawienia. Nie możemy być w naszym kościele i uczestniczyć w liturgii wraz
z innymi, ale możemy tutaj, w domu, iść krok w krok z naszym Zbawicielem przez kolejne momenty Jego bolesnej Męki, aby przejść wraz z nim przez krzyż do chwały odkupienia.
Duchowo złączmy się z naszym kościołem i parafią, z naszymi księżmi, z biskupem Janem, papieżem Franciszkiem i całym Kościołem. Rozpocznijmy liturgię od wewnętrznego aktu skruchy i żalu za wszystkie grzechy nasze, za które Jezus cierpiał na krzyżu.

Chwila modlitwy w milczeniu. Na ten czas można uklęknąć. Przewodniczący odczytuje modlitwę:

Pomnij, Boże, na swoje miłosierdzie, otaczaj nieustanną opieką i uświęcaj lud swój, dla którego Twój Syn, Jezus Chrystus, ustanowił paschalne misterium, przelewając krew swoją. Który żyje i króluje na wieki wieków.

Wszyscy: Amen.

Wszyscy słuchają opisu męki Pańskiej według św. Jana. Jeśli są obecne przynajmniej trzy osoby Ewangelię można przeczytać z podziałem na role. Przewodniczący odczytuje słowa Jezusa (+), druga osoba czyta słowa Ewangelisty (E.), a trzecia słowa wypowiadane przez pozostałe osoby (I.). Opis można też czytać z Biblii
w więcej osób, przeznaczając dla każdego domownika jeden lub więcej fragmentów.

Ewangelia

+ – słowa Chrystusa
E. – słowa Ewangelisty
I. – słowa innych osób pojedynczych i tłumu

E. Posłuchajmy opisu Męki Chrystusa według św. Jana (J 18,1-19,42)

Pojmanie Jezusa

E. Po wieczerzy Jezus wyszedł z uczniami swymi za potok Cedron. Był tam ogród, do którego wszedł On
i Jego uczniowie. Także i Judasz, który Go wydał, znał to miejsce, bo Jezus i uczniowie Jego często się tam gromadzili. Judasz, otrzymawszy kohortę oraz strażników od arcykapłanów i faryzeuszów, przybył tam
z latarniami, pochodniami i bronią. A Jezus, wiedząc o wszystkim, co miało na Niego przyjść, wyszedł naprzeciw i rzekł do nich: + Kogo szukacie? E. Odpowiedzieli Mu: I. Jezusa z Nazaretu. E. Rzekł do nich Jezus: + Ja jestem. E. Również i Judasz, który Go wydał, stał między nimi. Skoro więc Jezus rzekł do nich: Ja jestem, cofnęli się i upadli na ziemię. Powtórnie ich zapytał: + Kogo szukacie? E. Oni zaś powiedzieli: I. Jezusa
z Nazaretu. E. Jezus odrzekł: + Powiedziałem wam, że Ja jestem. Jeżeli więc Mnie szukacie, pozwólcie tym odejść. E. Stało się tak, aby się wypełniło słowo, które wypowiedział: Nie utraciłem żadnego z tych, których Mi dałeś. Wówczas Szymon Piotr, który miał miecz, dobył go, uderzył sługę arcykapłana i odciął mu prawe ucho.
A słudze było na imię Malchos. Na to rzekł Jezus do Piotra: + Schowaj miecz do pochwy. Czyż nie mam wypić kielicha, który Mi podał Ojciec?

Przed Annaszem. Zaparcie się Piotra

E. Wówczas kohorta oraz trybun razem ze strażnikami żydowskimi pojmali Jezusa, związali Go i zaprowadzili najpierw do Annasza. Był on bowiem teściem Kajfasza, który owego roku pełnił urząd arcykapłański. Właśnie Kajfasz poradził Żydom, że lepiej jest, aby jeden człowiek zginął za naród.
A szedł za Jezusem Szymon Piotr razem z innym uczniem. Uczeń ten był znany arcykapłanowi i dlatego wszedł za Jezusem na dziedziniec pałacu arcykapłana, natomiast Piotr zatrzymał się przed bramą, na zewnątrz. Wszedł więc ów drugi uczeń, znany arcykapłanowi, pomówił z odźwierną i wprowadził Piotra do środka. A służąca odźwierna rzekła do Piotra: I. Czy może i ty jesteś jednym spośród uczniów tego człowieka? E. On odpowiedział: I. Nie jestem. E. A że było zimno, strażnicy i słudzy, rozpaliwszy ognisko, stali przy nim
i grzali się. Wśród nich stał także Piotr i grzał się przy ogniu.
Arcykapłan więc zapytał Jezusa o Jego uczniów i o Jego naukę. Jezus mu odpowiedział: + Ja przemawiałem jawnie przed światem. Nauczałem zawsze w synagodze i w świątyni, gdzie się gromadzą wszyscy Żydzi. Potajemnie zaś nie nauczałem niczego. Dlaczego Mnie pytasz? Zapytaj tych, którzy słyszeli, co im mówiłem. Przecież oni wiedzą, co powiedziałem. E. Gdy to rzekł, jeden ze sług stojących obok spoliczkował Jezusa, mówiąc: I. Tak odpowiadasz arcykapłanowi? E. Odrzekł mu Jezus: + Jeżeli źle powiedziałem, udowodnij, co było złego. A jeżeli dobrze, to dlaczego Mnie bijesz? E. Następnie Annasz wysłał Go związanego do arcykapłana Kajfasza.
A Szymon Piotr stał i grzał się przy ogniu. Powiedzieli wówczas do niego: I. Czy i ty nie jesteś jednym z Jego uczniów? E. On zaprzeczył, mówiąc: I. Nie jestem. E. Jeden ze sług arcykapłana, krewny tego, któremu Piotr odciął ucho, rzekł: I. Czyż nie ciebie widziałem razem z Nim w ogrodzie? E. Piotr znowu zaprzeczył i zaraz zapiał kogut.

Przed Piłatem

Od Kajfasza zaprowadzili Jezusa do pretorium. A było to wczesnym rankiem. Oni sami jednak nie weszli do pretorium, aby się nie skalać i móc spożyć Paschę. Dlatego Piłat wyszedł do nich na zewnątrz i rzekł: I. Jaką skargę wnosicie przeciwko temu człowiekowi? E. W odpowiedzi rzekli do niego: T. Gdyby to nie był złoczyńca, nie wydalibyśmy Go tobie. E. Piłat więc rzekł do nich: I. Weźcie Go sobie i osądźcie według swojego prawa. E. Odpowiedzieli mu Żydzi: I. Nam nie wolno nikogo zabić. E. Tak miało się spełnić słowo Jezusa, w którym zapowiedział, jaką śmiercią miał umrzeć.

Przesłuchanie

Wtedy Piłat powtórnie wszedł do pretorium, a przywoławszy Jezusa, rzekł do Niego: I. Czy Ty jesteś Królem żydowskim? E. Jezus odpowiedział: + Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie? E. Piłat odparł: I. Czy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Co uczyniłeś? E. Odpowiedział Jezus: + Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd. E. Piłat zatem |powiedział do Niego: I. A więc jesteś królem? E. Odpowiedział Jezus: + Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu. E. Rzekł do Niego Piłat: I. Cóż to jest prawda? E. To powiedziawszy, wyszedł ponownie do Żydów i rzekł do nich: I. Ja nie znajduję w Nim żadnej winy. Jest zaś u was zwyczaj, że na Paschę uwalniam wam jednego więźnia. Czy zatem chcecie, abym wam uwolnił Króla żydowskiego? E. Oni zaś powtórnie zawołali: I. Nie tego, lecz Barabasza! E. A Barabasz był rozbójnikiem.

„Oto człowiek”

Wówczas Piłat zabrał Jezusa i kazał Go ubiczować. A żołnierze, uplótłszy koronę z cierni, włożyli Mu ją na głowę i okryli Go płaszczem purpurowym. Potem podchodzili do Niego i mówili: I. Witaj, Królu żydowski! E. I policzkowali Go. A Piłat ponownie wyszedł na zewnątrz i przemówił do nich: I. Oto wyprowadzam Go wam na zewnątrz, abyście poznali, że ja nie znajduję w Nim żadnej winy. E. Jezus więc wyszedł na zewnątrz w koronie cierniowej i płaszczu purpurowym. Piłat rzekł do nich: I. Oto Człowiek. E. Gdy Go ujrzeli arcykapłani i słudzy, zawołali: T. Ukrzyżuj! Ukrzyżuj! >E. Rzekł do nich Piłat: I. Zabierzcie Go i sami ukrzyżujcie! Ja bowiem nie znajduję w Nim winy. E. Odpowiedzieli mu Żydzi: I. My mamy Prawo, a według Prawa powinien On umrzeć, bo sam siebie uczynił Synem Bożym.
E. Gdy Piłat usłyszał te słowa, jeszcze bardziej się uląkł. Wszedł znów do pretorium i zapytał Jezusa: I. Skąd Ty jesteś? E. Jezus jednak nie dał mu odpowiedzi. Rzekł więc Piłat do Niego: I. Nie chcesz ze mną mówić? Czy nie wiesz, że mam władzę uwolnić Ciebie i mam władzę Ciebie ukrzyżować? E. Jezus odpowiedział: + Nie miałbyś żadnej władzy nade Mną, gdyby ci jej nie dano z góry. Dlatego większy grzech ma ten, który Mnie wydał tobie. E. Odtąd Piłat usiłował Go uwolnić. Żydzi jednak zawołali: I. Jeżeli Go uwolnisz, nie jesteś przyjacielem cezara. Każdy, kto się czyni królem, sprzeciwia się cezarowi.

Wyrok

E. Gdy więc Piłat usłyszał te słowa, wyprowadził Jezusa na zewnątrz i zasiadł na trybunale, na miejscu zwanym Lithostrotos, po hebrajsku Gabbata. Był to dzień Przygotowania Paschy, około godziny szóstej. I rzekł do Żydów: I. Oto wasz król! E. A oni krzyczeli: I. Precz! Precz! Ukrzyżuj Go! E. Piłat powiedział do nich: I. Czyż króla waszego mam ukrzyżować? E. Odpowiedzieli arcykapłani: T. Poza cezarem nie mamy króla. E. Wtedy więc wydał Go im, aby Go ukrzyżowano.

Droga krzyżowa i ukrzyżowanie

Zabrali zatem Jezusa. A On sam, dźwigając krzyż, wyszedł na miejsce zwane Miejscem Czaszki, które po hebrajsku nazywa się Golgota. Tam Go ukrzyżowano, a z Nim dwóch innych, z jednej i drugiej strony, pośrodku zaś Jezusa. Wypisał też Piłat tytuł winy i kazał go umieścić na krzyżu. A było napisane: Jezus Nazarejczyk, Król żydowski. Napis ten czytało wielu Żydów, ponieważ miejsce, gdzie ukrzyżowano Jezusa, było blisko miasta. A było napisane w języku hebrajskim, łacińskim i greckim. Arcykapłani żydowscy mówili do Piłata: I. Nie pisz: Król żydowski, ale że On powiedział: Jestem Królem żydowskim. E. Odparł Piłat: I. Com napisał, napisałem.
E. Żołnierze zaś, gdy ukrzyżowali Jezusa, wzięli Jego szaty i podzielili na cztery części, dla każdego żołnierza jedna część; wzięli także tunikę. Tunika zaś nie była szyta, ale cała tkana od góry do dołu. Mówili więc między sobą: I. Nie rozdzierajmy jej, ale rzućmy o nią losy, do kogo ma należeć. E. Tak miały się wypełnić słowa Pisma: Podzielili między siebie szaty moje, a o moją suknię rzucili losy. To właśnie uczynili żołnierze.

Testament dany z krzyża

A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: + Niewiasto, oto syn Twój. E. Następnie rzekł do ucznia: + Oto Matka twoja. E. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

Śmierć Jezusa

Potem Jezus, świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: + Pragnę. E. Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop gąbkę nasączoną octem i do ust Mu podano. A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: + Dokonało się! E. I skłoniwszy głowę, oddał ducha.

Wszyscy klękają i przez chwilę zachowują milczenie.

Przebicie serca

E. Ponieważ był to dzień Przygotowania, aby zatem ciała nie pozostawały na krzyżu w szabat – ów bowiem dzień szabatu był wielkim świętem – Żydzi prosili Piłata, żeby ukrzyżowanym połamano golenie i usunięto ich ciała. Przyszli więc żołnierze i połamali golenie tak pierwszemu, jak i drugiemu, którzy z Nim byli ukrzyżowani. Lecz gdy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł, nie łamali Mu goleni, tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok, a natychmiast wypłynęła krew i woda. Zaświadczył to ten, który widział, a świadectwo jego jest prawdziwe. On wie, że mówi prawdę, abyście i wy wierzyli. Stało się to bowiem, aby się wypełniło Pismo: Kość jego nie będzie złamana. I znowu w innym miejscu mówi Pismo: Będą patrzeć na Tego, którego przebili.

Złożenie Jezusa do grobu

Potem Józef z Arymatei, który był uczniem Jezusa, lecz krył się z tym z obawy przed Żydami, poprosił Piłata, aby mógł zabrać ciało Jezusa. A Piłat zezwolił. Poszedł więc i zabrał Jego ciało. Przybył również i Nikodem, ten, który po raz pierwszy przyszedł do Jezusa nocą, i przyniósł około stu funtów mieszaniny mirry i aloesu. Zabrali więc ciało Jezusa i owinęli je w płótna razem z wonnościami, stosownie do żydowskiego sposobu grzebania. A w miejscu, gdzie Go ukrzyżowano, był ogród, w ogrodzie zaś nowy grób, w którym jeszcze nie złożono nikogo. Tam to więc, ze względu na żydowski dzień Przygotowania, złożono Jezusa, bo grób znajdował się w pobliżu.
Oto słowo Pańskie.

Wszyscy: Chwała Tobie, Chryste.

Rozważanie

Opis Męki Pana Jezusa to opis tego, jak można kochać. W tym wydarzeniu Bóg objawił nam, że Jego miłość do nas nie jest żartem. Jego miłość jest realna i konkretna. W tym opisie Męki Pana możemy odczytać jak bardzo jesteśmy cenni w Jego oczach: jesteśmy Jego skarbem! Za nas oddaje życie i pragnie naszej miłości. Za chwilę będziemy modlić się i adorować krzyż. Prośmy o dar prawdziwego wzruszenia serca, bo wzruszone miłością serce to początek nowego życia!

Prośby

Wszyscy wstają.

Przewodniczący: Wspominając z wielką pobożnością śmierć naszego Pana, Jezusa Chrystusa, z której świat otrzymał życie, zanośmy pokorne błagania do Boga Ojca:
Wszyscy: Przez śmierć Twego Syna wysłuchaj nas, Panie.

Przewodniczący: Obdarz jednością swój Kościół.
Wszyscy: Przez śmierć Twego Syna wysłuchaj nas, Panie.

Przewodniczący: Otaczaj opieką naszego papieża Franciszka.
Wszyscy: Przez śmierć Twego Syna wysłuchaj nas, Panie.

Przewodniczący: Mocą Ducha Świętego uświęcaj wszystkie stany i wiernych Twojego ludu.
Wszyscy: Przez śmierć Twego Syna wysłuchaj nas, Panie.

Przewodniczący: Pomnażaj wiarę i rozumienie Twej prawdy u katechumenów.
Wszyscy: Przez śmierć Twego Syna wysłuchaj nas, Panie.

Przewodniczący: Zjednocz rozproszonych chrześcijan.
Wszyscy: Przez śmierć Twego Syna wysłuchaj nas, Panie.

Przewodniczący: Doprowadź Żydów do pełni odkupienia.
Wszyscy: Przez śmierć Twego Syna wysłuchaj nas, Panie.

Przewodniczący: Oświeć blaskiem swej chwały tych, którzy nie wierzą w Chrystusa.
Wszyscy: Przez śmierć Twego Syna wysłuchaj nas, Panie.

Przewodniczący: Ukaż znaki swojej dobroci w stworzeniach tym, którzy Cię nie uznają.
Wszyscy: Przez śmierć Twego Syna wysłuchaj nas, Panie.

Przewodniczący: Kieruj umysłami i sercami tych, którzy rządzą państwem. Udziel pociechy wszystkim strapionym.
Wszyscy: Przez śmierć Twego Syna wysłuchaj nas, Panie.

Przewodniczący: Wejrzyj na wszystkich udręczonych trwającą epidemią, przywróć zdrowie chorym, daj siły tym, którzy się nimi opiekują, pociesz płaczące rodziny, a zmarłym daj pełnię odkupienia.
Wszyscy: Przez śmierć Twego Syna wysłuchaj nas, Panie.

Przewodniczący: Obdarz chwałą zmarłych.
Wszyscy: Przez śmierć Twego Syna wysłuchaj nas, Panie.

ADORACJA KRZYŻA

Przewodniczący modlitwie podnosi krzyż i ukazuje go obecnym, mówiąc:

Oto drzewo Krzyża, na którym zawisło Zbawienie świata.

Wszyscy: Pójdźmy z pokłonem.

Zebrani klękają na oba kolana. Przez chwilę, w ciszy, oddają cześć Krzyżowi, który unosi przewodniczący.
Kolejno każdy z domowników klęka przed nim, bierze w dłonie i oddaje mu cześć w krótkiej chwili cichej modlitwy. Po zakończonej indywidualnej adoracji Krzyż umieszcza się na centralnym miejscu (gdzie będzie stał przez całą Wielką Sobotę, aż do Wigilii Paschalnej). Można zaśpiewać suplikacje:

Święty Boże, Święty mocny, Święty a Nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami. 3x
Od powietrza, głodu, ognia i wojny Wybaw nas, Panie! 3x
Od nagłej i niespodziewanej śmierci Zachowaj nas, Panie! 3x
My grzeszni Ciebie Boga prosimy, Wysłuchaj nas, Panie! 3x

Po skończonym śpiewie wszyscy powstają.

KOMUNIA ŚWIĘTA DUCHOWA

Przewodniczący liturgii mówi:
Odmówmy wspólnie modlitwę, której nauczył nas nasz Zbawiciel

Wszyscy odmawiają modlitwę Ojcze nasz
Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź Królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj. I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego.

Przewodniczący liturgii mówi:
Dzisiaj także nie możemy uczestniczyć w liturgii w naszym kościele, ale Chrystus, który umarł na krzyżu dla naszego zbawienia pragnie abyśmy trwali z Nim w komunii duchowej. Zjednoczmy się z naszym Panem przez modlitwę, prosząc, aby przemieniał nasze życie i prowadził ku sobie:

Przewodniczący powoli czyta tekst modlitwy Ojca Świętego Franciszka, a wszyscy łączą się ze słowami modlitwy:

Kładę się u Twych stóp, o mój Jezu i ofiarowuję Ci moje skruszone serce,
uniżone w swojej nicości i Twojej świętej obecności.
Adoruję Cię w sakramencie Twej miłości, niewysłowionej Eucharystii.
Pragnę przyjąć Ciebie w tym ubogim przybytku, jaki oferuje Ci mój umysł.
Czekając na radość z sakramentalnej komunii, pragnę przyjąć Cię w duchu.
Przyjdź do mnie, O mój Jezu, kiedy ja, ze swojej strony, przychodzę do Ciebie!
Niech Twoja miłość ogarnie moje całe jestestwo w życiu i śmierci.
Wierzę w Ciebie, Tobie ufam, Ciebie miłuję.
Wszyscy przez chwilę milczenia jednoczą się z Chrystusem.

Przewodniczący liturgii:
Na koniec zaśpiewajmy pieśń ku czci Chrystusa, który na Krzyżu oddał za nas swoje życie.

Pieśń Krzyżu święty lub Ludu, mój ludu, lub Krzyżu Chrystusa, lub Wisi na Krzyżu, lub Odszedł Pasterz od nas, lub Jezu Chryste, Panie miły, lub inna pieśń pasyjna.

Celebracji nie kończy się znakiem krzyża.

Modlitwę można wydłużyć śpiewem pieśni pasyjnych, Gorzkich Żali, rozważaniem nabożeństwa Drogi Krzyżowej lub odmówieniem bolesnej części Różańca.
Wielki Piątek jest też pierwszym dniem nowenny do Bożego Miłosierdzia, więc można wspólnie odmówić Koronkę i prosić o Miłosierdzie dla nas i całego świata.
Stół, aż do rozpoczęcia Wigilii Paschalnej, pozostaje obnażony i pusty. Znajduje się na nim jedynie krzyż, księga Pisma świętego i chleb z Wielkiego Czwartku.

PIEŚNI

Krzyżu święty, nade wszystko,
drzewo przenajszlachetniejsze!
W żadnym lesie takie nie jest,
jedno, na którym sam Bóg jest.
Słodkie drzewo, słodkie gwoździe
rozkoszny owoc nosiło.

Skłoń gałązki, drzewo święte,
Ulżyj członkom tak rozpiętym.
Odmień teraz oną srogość,
Którąś miało z urodzenia.
Spuść lekuchno i cichuchno
Ciało Króla niebieskiego.

Tyś samo było dostojne,
Nosić światowe Zbawienie,
Przez cię przewóz jest naprawion,
Światu, który był zagubion,
Który święta Krew polała,
Co z Baranka wypłynęła.

Ludu mój ludu, cóżem ci uczynił
W czymem zasmucił, albo w czym zawinił.
Jam cię wyzwolił z mocy faraona,
a tyś przyrządził krzyż na me ramiona.

Ludu mój ludu…
Jam cię wprowadzi w kraj miodem płynący,
tyś mi zgotował śmierci znak hańbiący.

Ludu mój ludu…
Jam ciebie szczepił winnico wybrana,
a tyś mnie poił octem swego Pana.

Ludu mój ludu…
Jam dla cię spuszczał na Egipt karania,
a tyś mnie wydał na ubiczowania.

Ludu mój ludu…
Jam faraona dał w obłęd bałwanów,
a tyś mnie wydał książętą kapłanów.

Ludu mój ludu…
Morzem otworzył, byś szedł suchą nogą.
a tyś mi włócznią bok otworzył srogą.

Ludu mój ludu…
Jam był ci wodzem, w kolumnie obłoku,
tyś mnie wiódł słuchać Piłata wyroku.

Ludu mój ludu…
Jam ciebie karmił manny rozkoszami,
tyś mi odpłacił policzkowaniami.

Ludu mój ludu…
Jam ci ze skały dobył wodę zdrową,
a tyś mnie poił goryczą żółciowa.

Ludu mój ludu…
Jam dał,że zbici Chaanan królowie,
a ty zaś trzciną biłeś mnie po głowie.

Ludu mój ludu…
Jam dał ci bero Judzie powierzone,
a tyś mi wtłoczył cierniowa koronę.

Ludu mój ludu…
Jam cie wywyższył między narodami,
tyś mnie na krzyżu podwyższył z łotrami.

WIELKA SOBOTA
Wielka Sobota to przedziwny dzień. To dzień, który jest trudny do przeżywania, bo jest dniem pustki, ciszy. Oblubieniec został zabrany, dlatego Kościół tego dnia nie celebruje Eucharystii, ale czeka. Żyjemy w świecie,
w którym ciężko nam czekać. Wszystko jest natychmiast, od zaraz. Oczekiwanie natomiast buduje napięcie, pozwala nabrać dystansu, pokonać szybką chęć zaspokojenia pragnień. Tymczasem Wielka Sobota to dzień, w którym to napięcie, oczekiwanie i pustka chcą wejść w naszą codzienność. Zakosztowanie tej pustki jest ważne, bo to ona właśnie tworzy przestrzeń do przyjęcia radości zmartwychwstania. Dlatego warto ten dzień rozpocząć wspólną modlitwą, która wprowadzi w nasze domy ten wielkosobotni klimat.

LITURGIA RODZINNA
(W GODZINACH PORANNYCH)

O poranku Wielkiej Soboty można zgromadzić się razem na chwilę modlitwy.

Przewodniczący liturgii mówi:
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.
Wszyscy odpowiadają: Amen.

Przewodniczący liturgii:

W Wielką Sobotę nasz Pan spoczywa w grobie. Złączmy z Nim nasze serca, słuchając starożytnego tekstu
i modląc się psalmem.

Wszyscy siadają, jedna z osób odczytuje tekst:

Starożytna homilia na Świętą i Wielką Sobotę
Zstąpienie Pana do Otchłani

Co się stało? Wielka cisza spowiła ziemię; wielka na niej cisza i pustka. Cisza wielka, bo Król zasnął. Ziemia się przelękła i zamilkła, bo Bóg zasnął w ludzkim ciele, a wzbudził tych, którzy spali od wieków. Bóg umarł
w ciele, a poruszył Otchłań. Idzie, aby odnaleźć pierwszego człowieka, jak zgubioną owieczkę.

Pragnie nawiedzić tych, którzy siedzą zupełnie pogrążeni w cieniu śmierci; aby wyzwolić z bólów niewolnika Adama, a wraz z nim niewolnicę Ewę, idzie On, który jest ich Bogiem i synem Ewy.

Przyszedł więc do nich Pan, trzymając w ręku zwycięski oręż krzyża. Ujrzawszy Go praojciec Adam, pełen zdumienia, uderzył się w piersi i zawołał do wszystkich: „Pan mój z nami wszystkimi!” I odrzekł Chrystus Adamowi: „I z duchem twoim!” A pochwyciwszy go za rękę, podniósł go mówiąc: „Zbudź się, o śpiący,
i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus.

Oto Ja, twój Bóg, który dla ciebie stałem się twoim synem. Oto teraz mówię tobie i wszystkim, którzy będą twoimi synami, i moją władzą rozkazuję wszystkim, którzy są w okowach: Wyjdźcie! A tym, którzy są
w ciemnościach, powiadam: Niech zajaśnieje wam światło! Tym zaś, którzy zasnęli, rozkazuję: Powstańcie!

Tobie, Adamie, rozkazuję: Zbudź się, który śpisz! Nie po to bowiem cię stworzyłem, abyś pozostawał spętany
w Otchłani. Powstań z martwych, albowiem jestem życiem umarłych. Powstań ty, który jesteś dziełem rąk moich. Powstań ty, który jesteś moim obrazem uczynionym na moje podobieństwo. Powstań, wyjdźmy stąd! Ty bowiem jesteś we Mnie, a Ja w tobie, jako jedna i niepodzielna osoba.

Dla ciebie Ja, twój Bóg, stałem się twoim synem. Dla ciebie Ja, Pan, przybrałem postać sługi. Dla ciebie Ja, który jestem ponad niebiosami, przyszedłem na ziemię i zstąpiłem w jej głębiny. Dla ciebie, człowieka, stałem się jako człowiek bezsilny, lecz wolny pośród umarłych. Dla ciebie, który porzuciłeś ogród rajski, Ja w ogrodzie oliwnym zostałem wydany Żydom i ukrzyżowany w ogrodzie.

Przypatrz się mojej twarzy dla ciebie oplutej, bym mógł ci przywrócić ducha, którego niegdyś tchnąłem
w ciebie. Zobacz na moim obliczu ślady uderzeń, które zniosłem, aby na twoim zeszpeconym obliczu przywrócić mój obraz.

Spójrz na moje plecy przeorane razami, które wycierpiałem, aby z twoich ramion zdjąć ciężar grzechów przytłaczających ciebie. Obejrzyj moje ręce tak mocno przybite do drzewa za ciebie, który niegdyś przewrotnie wyciągnąłeś swą rękę do drzewa.

Snem śmierci zasnąłem na krzyżu i włócznia przebiła mój bok za ciebie, który usnąłeś w raju i z twojego boku wydałeś Ewę, a ta moja rana uzdrowiła twoje zranienie. Sen mej śmierci wywiedzie cię ze snu Otchłani. Cios zadany Mi włócznią złamał włócznię skierowaną przeciw tobie.

Powstań, pójdźmy stąd! Niegdyś szatan wywiódł cię z rajskiej ziemi, Ja zaś wprowadzę ciebie już nie do raju, lecz na tron niebiański. Zakazano ci dostępu do drzewa będącego obrazem życia, ale Ja, który jestem życiem, oddaję się tobie. Przykazałem aniołom, aby cię strzegli tak, jak słudzy, teraz zaś sprawię, że będą ci oddawać cześć taką, jaka należy się Bogu.

Gotowy już jest niebiański tron, w pogotowiu czekają słudzy, już wzniesiono salę godową, jedzenie zastawione, przyozdobione wieczne mieszkanie, skarby dóbr wiekuistych są otwarte, a królestwo niebieskie, przygotowane od założenia świata, już otwarte”.

Warto pozostać w chwili ciszy, aby wejść w tajemnicę Wielkiej Soboty. Następnie odmawia się psalm:

Psalm 16
Bóg najwyższym dobrem

Bóg wskrzesił Jezusa, zerwawszy więzy śmierci (Dz 2, 24)

Zachowaj mnie, Boże, bo chronię się do Ciebie, †
mówię do Pana: „Tyś jest Panem moim, *
poza Tobą nie ma dla mnie dobra”.
Wzbudził On we mnie miłość przedziwną *
do świętych, którzy mieszkają na Jego ziemi.
A wszyscy, którzy idą za obcymi bogami, *
pomnażają swoje udręki.
Nie będę wylewał krwi w ofiarach dla nich, *
nie wymówią ich imion moje wargi.
Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem, *
to On mój los zabezpiecza.
Sznur mierniczy szczodrze mi dział wyznaczył, *
jak miłe jest dla mnie dziedzictwo moje!
Błogosławię Pana, który dał mi rozsądek, *
bo serce napomina mnie nawet nocą.
Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy, *
On jest po mojej prawicy, nic mną nie zachwieje.
Dlatego cieszy się moje serce i dusza raduje, *
a ciało moje będzie spoczywać bezpiecznie,
Bo w kraju zmarłych duszy mej nie zostawisz *
i nie dopuścisz, bym pozostał w grobie.
Ty ścieżkę życia mi ukażesz, †
pełnię radości przy Tobie *
i wieczne szczęście po Twojej prawicy.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Przewodniczący liturgii mówi:
Módlmy się wspólnie jak nas nauczył nasz Zbawiciel

Wszyscy (z wzniesionymi rękami) odmawiają modlitwę Ojcze nasz
Ojcze nasz, któryś jest w niebie: święć się imię Twoje, przyjdź Królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj. I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego.

Przewodniczący liturgii dodaje modlitwę:
Wszechmogący, wieczny Boże, Twój Syn Jednorodzony został złożony w grobie i wyszedł z niego pełen chwały; spraw łaskawie, by wierni, którzy przez chrzest uczestniczą w Jego śmierci, dzięki Jego zmartwychwstaniu osiągnęli radość życia wiecznego. Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.

Przewodniczący liturgii mówi:
Niech nas Bóg błogosławi, strzeże od zła wszelkiego i doprowadzi do życia wiecznego.

Wszyscy czynią znak krzyża i odpowiadają.
Amen.

WIGILIA PASCHALNA
W WIELKĄ NOC ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO

Liturgia Wigilii Paschalnej, która w tym czasie rozpoczyna się we naszych kościołach, należy już do Niedzieli Zmartwychwstania. Zakończyła się Wielka Sobota, dzień ciszy i pustki. Rozpoczyna się Wielka Noc Zmartwychwstania.

Liturgia Wigilii Paschalnej jest jakby drugą stroną tego, co przeżywaliśmy w Wielki Piątek w czasie Liturgii Męki Pańskiej. Tam Chrystus przyjął na siebie Krzyż, przyjął ciemność naszego grzechu i dlatego ciemność, noc jest tłem dla tej naszej liturgii. Jednak to nie ona ma ostatnie słowo. Ostatnie słowo należy do Boga, który jest Życiem i Miłością!

Wigilia Paschalna składa się z czterech części: liturgii światła, liturgii słowa, liturgii chrzcielnej oraz eucharystii. W domowych warunkach spróbujmy celebrować niektóre z tych elementów.

Liturgia Wielkiej Nocy rozpoczyna się obrzędem światła. Noc, która spowiła ziemię w Wielki Piątek staje się kontekstem tej celebracji. Dlatego pośrodku tej nocy płonie ogień, symbol Chrystusa, który rozprasza ciemności naszego grzechu. Pierwszą częścią naszej modlitwy będzie liturgia światła. W tym roku to światło zabłyśnie nie tyle w ognisku w pobliżu kościoła, nie w paschale, ale na naszym stole. Pan, Światłość Świata, pragnie być między nami!

Znak zapalonego światła, nowego życia zostaje dopełniony Słowem Bożym. Dlatego Po tym pierwszym ważnym momencie odczytamy Ewangelię. Jeśli pragniemy przedłużyć naszą modlitwę, można odczytać więcej czytań i psalmów z Wigilii Paschalnej.

Centralnym momentem Nocy Zmartwychwstania jest odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych. Przez ten sakrament otrzymaliśmy udział w życiu Pana Zmartwychwstałego. Dlatego Kościół w tą Świętą Noc zaprasza wszystkich ochrzczonych aby odnowili w sobie świadomość tego wielkiego daru. Obrzęd ten składa się
z wyznania wiary oraz pokropienia wodą chrzcielną.

W domowych warunkach jesteśmy tak samo zaproszeni aby odnowić łaskę chrztu poprzez wyznanie wiary,
a jeśli to możliwe, przez znak wody święconej, nawiązać do celebracji parafialnej. Wyznanie wiary ma formę dialogu, w którym wszyscy zebrani na nowo wyrażają swoją gotowość pójścia za Bogiem. W pierwszej kolejności najpierw wszyscy, jako rodzina, wyrzekamy się zła, tego co prowadzi do zła i samego demona. To świadoma decyzja zerwania z tym wszystkim co niszczy rodzinne więzi, łudzi iluzją łatwiejszego życia i zatruwa rodzinną atmosferę. Jest to rodzinna deklaracja zerwania ze starym życiem! Dopiero w tym momencie można przyjąć nowe, ofiarowane przez Boga. Wyznajemy wiarę w Boga, który jest Ojcem, w Syna, który umarł
i zmartwychwstał, w Ducha Świętego, który prowadzi historię świata i historię naszej rodziny. To wyznanie wiary wprowadza nas w nową relację z Bogiem i między nami nawzajem. Jeśli mamy do dyspozycji wodę święconą to możemy, na pamiątkę naszego chrztu, zanurzyć w niej naszą dłoń, a potem uczynić znak krzyża.

Po wyznaniu wiary wszyscy wspólnie modlą się do Ojca, który wskrzesił Jezusa z martwych, wywiódł Go
z grobu i dał nam nadzieję, że i nas nie pozostawi w otchłani. To właśnie wiara w takiego Ojca jest źródłem radości paschalnej. Ten obrzęd dopełniamy znakiem pokoju oraz komunii duchowej. Warto radość tej nocy wyrazić pieśniami, można też wspólnie zasiąść do stołu, radować się. Już trwamy w Niedzieli Zmartwychwstania!

LITURGIA DOMOWA

Gdy w kościele parafialnym rozpoczynają się obrzędy Wigilii Paschalnej, rodzina ponownie spotyka się wokół stołu, na liturgii, w swoim domowym Kościele. Jak zawsze liturgii przewodniczy głowa rodziny, ewentualnie ktoś inny z dorosłych
Przed rozpoczęciem modlitwy stół należy nakryć białym obrusem i, jeśli to możliwe, udekorować kwiatami. Na stole pozostaje krzyż, używany we wczorajszej liturgii, księga Pisma Świętego, z której będzie odczytywane słowo Boże i bochen chleba. W centrum ustawiamy świecę (może być to paschał Caritas), która zostanie zapalona na początku celebracji. Dla wszystkich uczestników celebracji można przygotować świece, które będą trzymali w rękach i zapalą od głównej świecy w wyznaczonym momencie celebracji. Jeśli mamy w domu wodę święconą, może być także umieszczona na stole w niewielkim naczyniu. Jeśli nie ma wody święconej, warto przygotować zwykłą wodę.

Wszyscy powstają.

LITURGIA ŚWIATŁA

Przewodniczący liturgii mówi:
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.
Wszyscy odpowiadają: Amen.

Przewodniczący liturgii:
W tę najświętszą noc, w którą nasz Pan Jezus Chrystus, przeszedł ze śmierci do życia, Kościół wzywa swoje dzieci rozproszone po całym świecie, aby zgromadziły się na czuwanie i modlitwę. Jeśli tak będziemy obchodzić pamiątkę Paschy Pana, słuchając słowa Bożego i sprawując święte obrzędy, możemy mieć nadzieję, że otrzymamy udział w zwycięstwie Chrystusa nad śmiercią i razem z Nim żyć będziemy w Bogu.

Myślami złączmy się z naszą wspólnotą parafialną, z księżmi z naszej parafii, z naszym biskupem Janem, papieżem Franciszkiem i całym Kościołem. Rozpocznijmy naszą domową liturgię wielkanocną od znaku płonącej świecy, który ukazuje przejście z ciemności naszych grzechów i śmierci do światła łaski i życia
w Chrystusie.

Chwila modlitwy w milczeniu. W tym momencie można też zgasić wszystkie światła w mieszkaniu tak, aby światłość Chrystusa jeszcze bardziej przemawiała do naszych serc.

Przewodniczący zapala główną świecę i mówi.
Niech światło Chrystusa chwalebnie zmartwychwstałego rozproszy ciemności naszych serc i umysłów.

Po zapaleniu świecy bierze ją w obie ręce, unosi w górę i mówi.
Światło Chrystusa.
Wszyscy: Bogu niech będą dzięki.

Płonącą świecę – symbol obecności Chrystusa – stawia się pośrodku stołu. Jeśli światło zostało zgaszone, teraz można je zapalić. Wszyscy słuchają Ewangelii o zmartwychwstaniu Chrystusa zaczerpniętej z Liturgii Wigilii Paschalnej. Można odczytać więcej czytań z Wigilii Paschalnej.

LITURGIA SŁOWA

Ewangelia

Posłuchajmy słów Ewangelii według świętego Mateusza (Mt 28, 1-10)
Po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia tygodnia przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć grób. A oto nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień
i usiadł na nim. Postać jego jaśniała jak błyskawica, a szaty jego były białe jak śnieg. Ze strachu przed nim zadrżeli strażnicy i stali się jakby martwi.
Anioł zaś przemówił do niewiast: «Wy się nie bójcie! Gdyż wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak zapowiedział. Przyjdźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał. A idźcie szybko
i powiedzcie Jego uczniom: „Powstał z martwych i oto udaje się przed wami do Galilei. Tam Go ujrzycie”. Oto, co wam powiedziałem».
Pośpiesznie więc oddaliły się od grobu, z bojaźnią i wielką radością, i pobiegły oznajmić to Jego uczniom.
A oto Jezus stanął przed nimi, mówiąc: «Witajcie!» One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: «Nie bójcie się! Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech udadzą się do Galilei, tam Mnie zobaczą».

Oto słowo Pańskie.

Wszyscy: Chwała Tobie, Chryste.

Rozważanie
Nie ma go tu! Zmartwychwstał! Nie bójcie się! To orędzie anioła jest także dla nas! Ciemności nie ogarnęły Pana. Ostatnie słowo należy do Niego! Bez względu na to, co przeżywamy; bez względu na to, jaka jest sytuacja w świecie; bez względu na wszystkie obawy i ciemności naszego serca, to orędzie jest dla nas: Zmartwychwstał! Nie bój się! Nie bójcie się! Nie bójmy się! Nie bójmy się żyć, nie bójmy się kochać, nie bójmy się przebaczać, nie bójmy się zaczynać od nowa. Pan zmartwychwstał!

ODNOWIENIE PRZYRZECZEŃ CHRZCIELNYCH

Przewodniczący liturgii mówi:
Każdego roku, w noc zmartwychwstania Chrystusa, wszyscy jego uczniowie odnawiają swoje przyrzeczenia chrzcielne. Gdy przyjmowaliśmy sakrament chrztu, zapłonęło dla nas światło wiary w Jezusa Chrystusa, który wybawił nas z niewoli grzechu i śmierci. Znakiem tego światła wiary jest płomień świec, które teraz zapalamy od świecy, która od początku naszej modlitwy przypomina nam, że Zmartwychwstały Chrystus jest obecny także w naszej rodzinie.

Wszyscy powstają i zapalają swoje świece od głównej świecy, trzymają je aż do końca obrzędu odnowienia przyrzeczeń chrztu.
Przewodniczący liturgii:

W sakramencie chrztu zostaliśmy pogrzebani razem z Chrystusem w Jego śmierci, aby razem z Nim wkroczyć w nowe życie. Odnówmy więc tutaj, w naszej rodzinie, przyrzeczenia chrztu świętego, który sprawił, że jesteśmy dziećmi Bożymi.

Najlepiej, jeśli obrzęd odnowienia przyrzeczeń chrzcielnych prowadzą wspólnie ojciec i matka. Jeśli jest to niemożliwe, może to zrobić jedno z rodziców lub ktoś inny spośród dorosłych. Ważnym znakiem jest tutaj płonąca świeca.

Ojciec i matka, trzymając w ręce zapaloną główną świecę mówią wspólnie:
A zatem pytamy samych siebie i każdego z was:

Ojciec i matka: Czy wyrzekasz się grzechu, aby żyć w wolności dzieci Bożych?
Wszyscy: Wyrzekam się.
Ojciec i matka: Czy wyrzekasz się wszystkiego, co prowadzi do zła, aby ciebie grzech nie opanował?
Wszyscy: Wyrzekam się.
Ojciec i matka: Czy wyrzekasz się szatana, który jest głównym sprawcą grzechu?
Wszyscy: Wyrzekam się.
Ojciec i matka: Czy wierzysz w Boga, Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi?
Wszyscy: Wierzę.
Ojciec i matka: Czy wierzysz w Jezusa Chrystusa, Syna Jego Jedynego, a naszego Pana, narodzonego
z Maryi Dziewicy, umęczonego i pogrzebanego, który powstał z martwych i zasiada po prawicy Ojca?
Wszyscy: Wierzę.
Ojciec i matka: Czy wierzysz w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, obcowanie świętych, odpuszczenie grzechów, zmartwychwstanie ciała i życie wieczne?
Wszyscy: Wierzę.
Ojciec i matka: Bóg wszechmogący, Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa, który nas odrodził z wody
i Ducha Świętego, i który udzielił nam odpuszczenia grzechów, niech nas strzeże swoją łaską w naszym Panu Jezusie Chrystusie, na życie wieczne.
W. Amen.

Jeśli mamy do dyspozycji wodę święconą, wszyscy, po kolei, zanurzają swoją prawą dłoń w wodzie i w ciszy kreślą nią znak krzyża na swoim ciele. Gasi się świece, za wyjątkiem świecy głównej.

MODLITWA PAŃSKA I ZNAK POKOJU

Przewodniczący liturgii mówi:
Nazywamy się dziećmi Bożymi i nimi jesteśmy, dlatego ośmielamy się mówić:

Wszyscy (z wzniesionymi rękami) odmawiają modlitwę Ojcze nasz
Ojcze nasz, któryś jest w niebie: święć się imię Twoje, przyjdź Królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj. I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego.

Następnie przewodniczący mówi:
Przekażmy sobie znak pokoju
Wszyscy poprzez gest życzliwości przekazują sobie pokój.

KOMUNIA ŚWIĘTA DUCHOWA

Przewodniczący liturgii mówi:
Nie mogąc uczestniczyć we Mszy świętej nocy zmartwychwstania Pańskiego, pragniemy przyjąć Chrystusa
w Komunii świętej duchowej. Zjednoczmy się z Nim przez modlitwę i prośmy, aby przychodził do nas i dawał nam nowe życie:

Przewodniczący powoli czyta tekst modlitwy Ojca Świętego Franciszka, a wszyscy łączą się ze słowami modlitwy:
Kładę się u Twych stóp, o mój Jezu i ofiarowuję Ci moje skruszone serce,
uniżone w swojej nicości i Twojej świętej obecności.
Adoruję Cię w sakramencie Twej miłości, niewysłowionej Eucharystii.
Pragnę przyjąć Ciebie w tym ubogim przybytku, jaki oferuje Ci mój umysł.
Czekając na radość z sakramentalnej komunii, pragnę przyjąć Cię w duchu.
Przyjdź do mnie, O mój Jezu, kiedy ja, ze swojej strony, przychodzę do Ciebie!
Niech Twoja miłość ogarnie moje całe jestestwo w życiu i śmierci.
Wierzę w Ciebie, Tobie ufam, Ciebie miłuję.

Wszyscy przez chwilę milczenia jednoczą się z Chrystusem

Przewodniczący liturgii mówi:
Niech nas Bóg błogosławi, strzeże od zła wszelkiego i doprowadzi do życia wiecznego. Alleluja, Alleluja

Wszyscy czynią znak krzyża i odpowiadają.
Amen.

Pieśń: Zwycięzca śmierci lub Otrzyjcie już łzy płaczący, lub Wesel się Królowo miła, lub inna pieśń wielkanocna.

PIEŚNI

Zwycięzca śmierci piekła i szatana
Wychodzi z grobu dnia trzeciego z rana
Naród niewierny trwoży się przestrasza
Na cud Jonasza. Alleluja!

Ziemia się trzęsie, straż się grobu miesza,
Anioł zstępuje, niewiasty pociesza;
Patrzcie, tak mówi, grób ten próżny został,
Pan z martwych powstał. Alleluja!

Ustąpcie od nas, smutki i trosk fale,
Gdy Pan Zbawiciel triumfuje w chwale.
Ojcu swojemu już uczynił zadość,
Nam niesie radość. Alleluja!

Cieszy swych uczniów, którzy wierni byli,
Utwierdza w wierze, aby nie wątpili.
Obcuje z nami, daje nauk wiele
O swym Kościele. Alleluja!

Otrzyjcie już łzy płaczący, żale z serca wyzujcie.
Wszyscy w Chrystusa wierzący, weselcie się, radujcie.
Bo zmartwychwstał samowładnie, jak przepowiedział dokładnie.
Alleluja, alleluja, niechaj zabrzmi: alleluja!

Darmo kamień wagi wielkiej Żydzi na grób wtoczyli,
Darmo dla pewności wszelkiej zbrojnej straży użyli.
Na nic straż, pieczęć i skała nad grobem Pana się zdała.
Alleluja, alleluja, niechaj zabrzmi: alleluja!

Bóg wszechmocny, Bóg natury, wyższy nad wszystkie twory,
Wstaje z grobu, kruszy mury, nie zna żadnej zapory.
Zdjęta trwogą, straż upada i prawie sobą nie włada,
Alleluja, alleluja, niechaj zabrzmi: alleluja!

Wesel się Królowo miła,
bo Ten, któregoś zrodziła,
zmartwychwstał Pan nad panami.
Módl się do Niego za nami.
Alleluja, alleluja!

Ciesz się i wesel się w niebie,
proś Go za nami w potrzebie,
byśmy się też tam dostali
i na wiek wieków śpiewali
Alleluja, alleluja!

BŁOGOSŁAWIEŃSTWO STOŁU
PRZED UROCZYSTYM POSIŁKIEM
W NIEDZIELĘ ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO

Rodzina spotyka się na uroczystym wielkanocnym śniadaniu wokół stołu, przy którym trwała na modlitwie od początku Triduum Paschalnego. Na środku umieszcza się świecę, która była używana podczas Wigilii Paschalnej oraz chleb z Wielkiego Czwartku.

Głowa rodziny lub przewodniczący zapala świecę i mówi.

Chrystus zmartwychwstał. Alleluja.

Wszyscy: Prawdziwie zmartwychwstał. Alleluja.

Przewodniczący liturgii: W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.

Wszyscy: Amen.

Następnie ktoś z uczestników odczytuje fragment Pisma Świętego:

Posłuchajmy słów świętego Pawła Apostoła do Tesaloniczan (1 Tes 5, 16-18):
Zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie. W Każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża
w Jezusie Chrystusie względem was.

Albo:
Posłuchajmy słów Ewangelii według świętego Mateusza (Mt 6, 31 ab.32b-33):
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Nie troszczcie się zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane”.

Po odczytaniu tekstu przewodniczący mówi:
Jezus Chrystus dał nam moc, abyśmy się stali dziećmi Bożymi, dlatego ośmielamy się mówić

Wszyscy: Ojcze nasz.

Przewodniczący: W modlitwie zwróćmy się do Maryi, Matki nadziei.

Wszyscy: Zdrowaś Maryjo.

Przewodniczący: Wspomnijmy naszych bliskich zmarłych i prośmy o radość nieba dla nich.

Wszyscy: Wieczny odpoczynek.

Przewodniczący liturgii:
Módlmy się także za wszystkich, którzy cierpią z powodu pandemii:
Boże Ojcze, Stwórco świata, wszechmogący i miłosierny, który z miłości do nas posłałeś na świat swojego Syna jako lekarza dusz i ciał, spójrz na swoje dzieci, które w tym trudnym momencie niepewności i lęku
w wielu regionach Europy i świata zwracają się do Ciebie, szukając siły, zbawienia i pocieszenia. Uwolnij nas od chorób i strachu, ulecz naszych chorych, pociesz ich rodziny, daj mądrość rządzącym, energię i siłę lekarzom, pielęgniarkom i wolontariuszom, życie wieczne zmarłym. Nie opuszczaj nas w chwili próby, ale uwolnij nas od wszelkiego zła. O to Cię prosimy, który z Synem i Duchem Świętym żyjesz i królujesz na wieki.

Wszyscy: Amen.

Przewodniczący liturgii: Maryjo, Uzdrowicielko chorych i Matko nadziei.

Wszyscy: Módl się za nami!

MODLITWA BŁOGOSŁAWIEŃSTWA

Przewodniczący liturgii:
Módlmy się. Z radością wysławiamy Ciebie, Panie Jezu Chryste, który po swoim zmartwychwstaniu ukazałeś się uczniom przy łamaniu chleba. Bądź z nami, kiedy z wdzięcznością spożywać będziemy te dary, i jak dzisiaj w braciach przyjmujemy Ciebie w gościnę, przyjmij nas jako biesiadników w Twoim królestwie. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków.

Wszyscy: Amen.

PO POSIŁKU

Głowa rodziny lub przewodniczący mówi:

Uczniowie poznali Pana. Alleluja

Wszyscy: Przy łamaniu chleba. Alleluja.

Przewodniczący liturgii:

Módlmy się. Boże, źródło życia, napełnij nasze serca paschalną radością i podobnie jak dałeś nam pokarm pochodzący z ziemi, spraw, aby zawsze trwało w nas nowe życie, które wysłużył nam Chrystus przez swoją śmierć i zmartwychwstanie i w swoim miłosierdziu nam go udzielił. Który żyje i króluje na wieki wieków.

Wszyscy: Amen.

* * *

DROGA KRZYŻOWA W CZASIE EPIDEMII KORONAWIRUSA


W piątek 3 kwietnia po Mszy świętej o godz. 17.30 w naszym kościele będziemy odprawiać Drogę Krzyżową, ofiarując ją w intencji odwrócenia epidemii koronawirusa, o Boże zmiłowanie nad światem oraz o łaskę umocnienia wiary i bojaźni Bożej.
Rodziny, które nie mogą łączyć się z kościołem przez transmisję, prosimy o odprawianie Drogi Krzyżowej również w domach wspólnie z rodziną. Oto tekst rozważań, który będzie odmawiany w kościele:

Rozważania Drogi Krzyżowej w czasie epidemii koronawirusa

Wstęp
Odprawiając nabożeństwo Drogi Krzyżowej nieśmy pod krzyż Chrystusa świat pogrążony w epidemii, ofiary śmiertelne i zarażonych, nieśmy pod krzyż Chrystusa odpowiedzialnych za narody i za wspólnotę Kościoła na czele z Papieżem Franciszkiem. Złączmy z tym krzyżem pełną poświęcenia pracę lekarzy, pielęgniarek i służb medycznych. Powierzajmy Ukrzyżowanemu naszych bliskich i znajomych oraz naszą życiową drogę przez doczesność do wieczności.

Stacja I
Modlitwa
Jezus na śmierć skazany

A oni krzyczeli: Precz! Precz! Ukrzyżuj Go! (J 19, 15)

– Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Szukamy winnych zaistniałej sytuacji, tworzymy spiskowe teorie, zadajemy pytanie, czy epidemia nie jest karą boską zesłaną na zepsutą ludzkość XXI wieku. Hasło koronawirus przeraża i prowadzi do refleksji, że jesteśmy bardzo zagrożeni, a nawet skazani na śmierć.

Jezu, niesłusznie oskarżony, wejdź w nasze zagubione myślenie, byśmy się nie lękali, lecz w każdej sytuacji potrafili zaufać Bożej Opatrzności.

– Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja II
Modlitwa
Jezus bierze krzyż na swoje ramiona

A On sam dźwigając krzyż wyszedł na miejsce zwane Miejscem Czaszki… (J 19, 17)

– Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Nowe zjawisko chorobowe staje się wyzwaniem dla lekarzy, pielęgniarek i ratowników medycznych. Odpowiedzialni za społeczeństwa i narody politycy zwołują sztaby kryzysowe i szukają metod, które powstrzymają zagrożenie, wprowadzane są kolejne ograniczenia. Naukowcy pracują nad szybkimi testami
i skutecznymi lekami, które zatrzymają epidemię.

Jezu, biorący na siebie ciężar krzyża, wspieraj wszystkich, którzy zapominając o sobie, biorą na siebie ciężar zaistniałej sytuacji w społeczeństwie, by zaradzić cierpieniom zarażonym, chorym i zalęknionym. Daj nam wszystkim łaskę pokory, byśmy umieli zaufać władzom cywilnym i kościelnym i temu wszystkiemu, co nam zalecają.

– Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja III
Modlitwa
Jezus upada po raz pierwszy pod krzyżem

To zbyt mało, iż jesteś Mi Sługą dla podźwignięcia pokoleń Jakuba… (Iz 49, 6)

– Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Poznań, Wrocław, Wałbrzych… Pierwsze śmiertelne przypadki po zakażeniu koronawirusem. Wzrasta panika wśród ludzi, ponownie znika żywność ze sklepowych półek. A epidemia dopiero nabiera tempa. Trzeba powstać i iść dalej, pomimo kolejnych smutnych informacji podawanych w mediach, że liczba zakażonych nowym wirusem wzrasta.

Jezu, wyruszający w dalszą drogę z miłości do całej ludzkości, napełnij nasze serca swoją łaską, byśmy nie zamartwiali się na zapas, lecz stosowali zasady, które wynikają z troski o zdrowie swoje i innych, zwłaszcza ludzi starszych i słabszych.

– Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja IV
Modlitwa
Jezus spotyka swoją Matkę

Ja, Pan, powołałem cię słusznie, ująłem cię za rękę i ukształtowałem… (Iz 42, 6)

– Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Pierwszy przypadek zarażenia koronawirusem odkryto w Polsce 4 marca 2020 roku na ziemi lubuskiej, gdzie dokładnie 350 lat temu w Sanktuarium w Rokitnie ogłoszono dekret o cudowności obrazu Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej. Odgrodzeni od świątyń i od siebie nawzajem ze strachu przed zarażeniem, naszą myślą biegnijmy do miejsc świętych, gdzie od wieków czczona jest Matka Jezusa i święci Pańscy. Chwyćmy za różaniec, odprawiajmy nowenny. Szukając sposobów na wzmocnienie odporności naszych ciał, pamiętajmy zarazem, by modlitwą wzmacniać nasze dusze.

Maryjo, bądź przy mnie w chwilach radosnych i smutnych. Wspieraj mnie i pomagaj mi, bo sam nie dam rady unieść ciężaru mojego życiowego krzyża.

– Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami. I Ty któraś współcierpiała Matko Bolesna przyczyń się za nami.

Stacja V
Modlitwa
Szymon z Cyreny pomaga nieść krzyż Jezusowi

Wychodząc, spotkali pewnego człowieka z Cyreny, imieniem Szymon. Tego przymusili, żeby niósł krzyż Jego. (Mt 27, 32)

– Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

W czasach zarazy i epidemii nie brakowało cyrenejczyków, którzy spieszyli z pomocą. Heroizm, jakim Święty Karol Boromeusz wykazał się podczas epidemii trawiącej Mediolan w 1577 r. sprawił, że okres ten nazwano „epidemią św. Karola”, dlatego, że ponad siły zaradzał ludzkiemu nieszczęściu. Kiedy wszyscy inni uciekli, to właśnie on wraz z kapłanami, otaczali chorych miłością, profesjonalną – jak na ówczesne czasy – opieką medyczną, dawali nadzieję i pocieszenie. Dla mediolańskiego metropolity było oczywiste, że to właśnie chorzy i umierający najbardziej potrzebowali Sakramentów, a Kościół był od tego by im je zapewnić.

Jezu, przyjmujący posługę Szymona, otwórz serca pasterzy i wiernych, by stosując się do przyjętych zasad bezpieczeństwa, nieśli z odwagą pomoc materialną i duchową najbardziej zagrożonym i zalęknionym.

– Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja VI
Modlitwa
Weronika ociera twarz Jezusa

Pan Bóg mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi, dlatego uczyniłem twarz moją jak głaz
i wiem, że wstydu nie doznam. (Iz 50, 7)

– Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

W czasie zagrożenia epidemiologicznego mamy jak najczęściej myć ręce i dbać o higienę, by powstrzymać działanie nowego wirusa. Święta Weronika otarła z brudu twarz Jezusa, by Jego oblicze znów stało się czyste. Przywołany w poprzedniej stacji Święty Karol Boromeusz oczyszczał chore ciała i dusze zarażonych, schorowanych ludzi. Jako świetny organizator zarządził lokowanie chorych w specjalnie wybudowanych w tym celu lazaretach, do stolicy Lombardii sprowadził najlepszych ówczesnych lekarzy, a z prywatnej kasy sfinansował remont szpitala. Zainicjował wielką modlitewną kampanię w intencji ustania zarazy, o nawrócenie grzeszników i przebłaganie Bożego Majestatu. W mieście odbywały się nabożeństwa czterdziestogodzinne, procesje i pielgrzymki. Praktyka postu i jałmużny objęła całą diecezję. Mnóstwo osób nawracało się, przyjmowało Komunię Świętą i czyniło pokutę. Sam arcybiskup niósł w procesjach wielki krzyż, który od tamtego czasu czczony jest w mediolańskiej katedrze. Podczas jednej z nich, idąc boso skaleczył się w stopę, lecz dał ją sobie opatrzyć dopiero po zakończeniu uroczystości.

Jezu, który spoglądasz na wysiłek ludzki w trosce o zapanowanie nad chorobą, która zagraża naszemu życiu fizycznemu, dopomóż nam w tym trudnym czasie przejść zarazem drogą nawrócenie i oczyszczenia z epidemii grzechu.

– Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja VII
Modlitwa
Jezus upada po raz drugi

Lecz on się obarczył naszym cierpieniem, on dźwigał nasze boleści, a my uznaliśmy go za skazańca, chłostanego przez Boga i zdeptanego. (Iz 53, 4)

– Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Z modlitwy św. patriarchy Filoteusza w czasie zarazy: „Powstrzymaj, prosimy, podniesiony na naszą naturę ten ostry i bezlitosny oręż, abyśmy nie zostali upokorzeni bardziej niż inne ludy, ani też nie zostali wydani naszym wrogom duchowym i materialnym na wzgardę. Opustoszały miasta i ustały jarmarki, po większej części ustały święte uroczystości i nabożeństwa oraz układanie Boskich pieśni, wielkie świątynie, jak w Piśmie napisano, niszczeją i nie ma żyjącego w nich, ogarnął nas strach i lęk, straszna i mroczna ciemność śmierci nas okryła. Nie nadążamy, Władco, płakać za zmarłymi krewnymi, jak chce obyczaj, i nasz koniec nadciąga, i sami szukamy innych płaczących. Zostajemy oddani wspólnej mogile, już sami życia nie czujemy, z lęku strasznego przed tą zarazą mało wierzymy samym sobie, każdy uważa na znamię i ranę śmierci, że ma je w sobie, i prze śmiercią z samego strachu śmierci strasznie umiera. Takie są znaki naszego nieszczęścia, takie jest naszych złych i nieczystych czynów wzajemne spełnianie, takie są brudy i niesprawiedliwości, i nasze naruszenia przysiąg, co wymaga poprawy”.

Panie Jezu, pomóż mi walczyć z wszelkimi pokusami, pomóż w pokonywaniu moich słabości i znajdowaniu
w Tobie siły do powstawania z upadków.

– Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja VIII
Modlitwa
Jezus spotyka płaczące niewiasty

W miłości nie ma lęku, lecz doskonała miłość usuwa lęk, ponieważ lęk kojarzy się z karą. Ten zaś, kto się lęka, nie wydoskonalił się w miłości. (1 J 4,18)

– Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

W czasie zagrożenia można się nawzajem straszyć, można siać panikę, rozpowszechniać nieprawdziwe informacje. Jest to postawa nieodpowiedzialna, która wymaga korekty. W czasie zagrożenia niebezpiecznym wirusem, należy tak jak Jezus pocieszający płaczące niewiasty stanąć przed tymi, którzy są najbardziej bezradni i zagubieni i okazać swoje wsparcie, zapewnić o modlitwie i podzielić się niezbędnym produktem żywnościowym czy higienicznym.

Panie Jezu, bądź ze mną zwłaszcza w chwilach trudnych, abym w Tobie znajdował pocieszenie i umocnienie.

– Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja IX
Modlitwa
Jezus upada po raz trzeci

Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, Mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed kim się twarz zakrywa, wzgardzony tak, iż mieliśmy go za nic. (Iz 53, 3)

– Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Kiedy świat upada pod ciężarem cierpień duchowych i fizycznych, Kościół powinien spieszyć z pomocą.
W trwającym czasie epidemii koronawirusa Papież Franciszek powiedział, że pasterze „muszą towarzyszyć ludowi Bożemu w tym kryzysie – aby Pan dał im siłę, a także umiejętność wyboru najlepszych środków pomocy. Drastyczne środki ostrożności nie zawsze są dobre. Dlatego modlimy się, aby Duch Święty dał pasterzom zdolność i pasterskie rozeznanie, aby mogli zapewnić środki ostrożności, które nie pozostawiają świętego wiernego ludu Bożego samemu sobie. Niech lud Boży czuje się wspierany przez pasterzy oraz przez pociechę Słowa Bożego, sakramentów i modlitwy” (Rzym, Dom Świętej Marty, 13.03.2020 r.)

Panie Jezu, pomóż mi przyjmować każdą sytuację jako przejaw woli Bożej i bądź ze mną zwłaszcza wtedy, kiedy wszystko zacznie mi się dosłownie walić na głowę!

– Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja X
Modlitwa
Jezus z szat obnażony

Spadła nań chłosta zbawienna dla nas, a w jego ranach jest nasze zdrowie. (Iz 53, 5)

– Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Modlitwa w czas zaraźliwego powietrza z 1546 roku: „Od domu Twojego, prosimy Cię Panie racz oddalić zasadzki szatańskie i racz powietrze zaraźliwe w zdrowe zamienić. Panie Jezu Chryste! któryś dla odkupienia świata raczył z Najświętszej Maryi dziewicy się narodzić… od Judasza zdrajcy pocałowaniem wydać, powrozami wiązać jako niewinny baranek na zabicie prowadzony dla większego pośmiewiska przed Annaszem, Kajfaszem, Piłatem i Herodem stawić; pozwoliłeś dla naszego zbawienia fałszywym świadkom siebie oskarżyć, ze wzgardą biczami smagać, opluwać, koronować, policzkować, trzciny uderzyć, na twarzy zranić, z sukni dla wstydu obnażyć, ukrzyżować, między łotry policzyć, żółcią i octem poić i włócznią na ostatku bok przebić. Ty więc Panie i Zbawicielu mój przez te najświętsze męki Twoje, które ja niegodny grzesznik obecnie rozważam i przez Twój najchwalebniejszy krzyż i śmierć, zachowaj to miejsce wraz z mieszkańcami
i mnie sługę Twojego…”.

– Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja XI
Modlitwa
Pan Jezus przybity do krzyża

Dręczono go, lecz sam pozwolił się gnębić, nawet nie otworzył ust swoich. Jak baranek na rzeź prowadzony, jak owca niema wobec strzygących ją, tak on nie otworzył ust swoich. (Iz 53, 7)

– Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Przerażeni rozwojem nowej epidemii nie możemy zapominać, że przeżywamy czas Wielkiego Postu, który zachęca wierzących do modlitwy, postu i jałmużny. Wizja Trzeciego Sekretu objawień maryjnych w Fatimie, wzywa ludzkość do pokuty. „Po dwóch częściach, które już przedstawiłam, zobaczyliśmy po lewej stronie naszej Pani nieco wyżej Anioła trzymającego w lewej ręce ognisty miecz; iskrząc się wyrzucał języki ognia, które zdawało się, że podpalą świat; ale gasły one w zetknięciu z blaskiem, jaki promieniował z prawej ręki Naszej Pani w jego kierunku; Anioł wskazując prawą ręką ziemię, powiedział mocnym głosem: Pokuta, Pokuta, Pokuta”.

Razem ze Świętym Michałem Archaniołem módlmy się o zwycięską walkę z wirusem, który zagraża naszemu ciału i z grzechem, który zagraża naszej duszy:
Święty Michale Archaniele! Wspomagaj nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen.

– Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja XII
Modlitwa
Jezus umiera na krzyżu

Po udręce i sądzie został usunięty, a kto się przejmuje jego losem? Tak! Zgładzono go z krainy żyjących; za grzechy mego ludu został zbity na śmierć. (Iz 53, 8)

– Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Między 589 a 590 rokiem Italię nawiedziła gwałtowna epidemia, która po zniszczeniach na terytorium Bizancjum na wschodzie i ziemi Franków na zachodzie zasiała śmierć i terror na półwyspie i uderzyła w Rzym. Rzymianie dostrzegli w epidemii Bożą karę za zepsucie w mieście. Pierwszą ofiarą plagi w Rzymie okazał się zmarły 5 lutego 590 roku i pochowany w Bazylice świętego Piotra Pelagiusz II. Na jego następcę wybrano papieża Grzegorza Wielkiego. Po konsekracji 3 października 590 roku papież natychmiast zajął się problemem plagi. W pamiętnym kazaniu wygłoszonym w kościele świętej Sabiny, Grzegorz wezwał Rzymian do podążania za przykładem skruszonych i pokutujących mieszkańców Niniwy mówiąc „rozejrzyjcie się wokół siebie – oto miecz gniewu Bożego wymierzony w całą ludność. Nagła śmierć wyrywa nas ze świata, dając nam ledwie sekundę. W tym właśnie momencie – ach – jakże wielu z nas ulega pochłonięciu przez zło, nie mogąc nawet pomyśleć o pokucie”. Następnie papież wezwał wszystkich do podniesienia oczu ku Bogu, aby Jego dzieci zdecydowały się na poprawę.

Spoglądając na krzyż Chrystusa i rozważając moment śmierci naszego Zbawiciela, módlmy się o poprawę obyczajów współczesnych ludzi, o bezinteresowną miłość pełną poświęcenia dla innych, o miłość, która nie lęka się nawet śmierci.

– Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja XIII
Modlitwa
Pan Jezus zdjęty z krzyża

Grób mu wyznaczono między bezbożnymi, i w śmierci swej był na równi z bogaczem, chociaż nikomu krzywdy nie wyrządził i w jego ustach kłamstwo nie postało. (Iz 53, 9)

– Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Z modlitwy Biskupów Azjatyckich na Światowy Dzień Chorego 2020: „Módlmy się, aby nasza błogosławiona Matka przyszła z pomocą i zapobiegła globalnej epidemii. Prośmy ją żarliwie o macierzyńską obronę
i powstrzymanie szybkiego rozprzestrzeniania się tego śmiertelnego wirusa. Niech wleje w serca nadzieję
i odwagę, niech wyciągnie swoje cudotwórcze dłonie nad chorymi, aby ich uzdrowić… W tych trudnych chwilach, niech nasza Matka Maryja, która stała obok krzyża swojego umierającego syna Jezusa będzie ostoją siły i światłem nadziei dla pracowników służby zdrowia, którzy ryzykują życie, aby ocalić zarażone osoby”.

Panie Jezu, pomóż nam nawet w najtrudniejszych momentach naszego życia nie tracić nadziei i nie popadać
w rozpacz.

– Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja XIV
Modlitwa
Pan Jezus złożony do grobu

A pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. (J 20, 1)

– Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Przerażają nas wiadomości ofiarach śmiertelnych koronawirusa w Chinach, we Włoszech i w innych regionach Europy i świata. Zastanawiamy się nad losem naszej Ojczyzny. Król Polski Michał Korybut Wiśniowiecki po modlitwie przed obrazem Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej, umieścił na obrazie wizerunek polskiego orła
z napisem: „Daj Panie pokój naszym dniom”.

Modląc się za śmiertelne ofiary epidemii, polecając zarażonych, losy współczesnego świata, naszej Ojczyzny
i naszych rodzin, razem z Maryją módlmy się do Ukrzyżowanego: Daj Panie pokój naszym dniom, powstrzymaj aktualną epidemię, uspokój nasze serca i pozwól nam złożyć całą nadzieję w Twoim miłosierdziu.

– Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Modlitwa końcowa

Zakończmy nasze nabożeństwo słowami świętego Jana Pawła II, który 17 sierpnia 2002 roku w Krakowie-Łagiewnikach zawierzył świat Bożemu Miłosierdziu, To co teraz przeżywamy, naszą obawę o życie, zdrowie,
o naszych bliskich zawierzmy miłosierdziu Bożemu, zawierzajmy Miłosierdziu ofiary śmiertelne i tych, którzy zmagają się aktualnie z epidemią:

Boże, Ojcze Miłosierny,
który objawiłeś swoją miłość
w Twoim Synu Jezusie Chrystusie,
i wylałeś ją na nas w Duchu Świętym, Pocieszycielu,
Tobie zawierzamy dziś losy świata i każdego człowieka.
Pochyl się nad nami grzesznymi,
ulecz naszą słabość,
przezwycięż wszelkie zło,
pozwól wszystkim mieszkańcom ziemi
doświadczyć Twojego Miłosierdzia,
aby w Tobie, Trójjedyny Boże,
zawsze odnajdywali źródło nadziei.
Ojcze Przedwieczny,
dla bolesnej męki i zmartwychwstania Twego Syna,
miej miłosierdzie dla nas i całego świata!

Święty Boże, Święty mocny,
Święty a Nieśmiertelny
Zmiłuj się nad nami…

Od powietrza, głodu, ognia i wojny
Wybaw nas Panie!

Od nagłej i niespodzianej śmierci
Zachowaj nas Panie!

My grzeszni Ciebie Boga prosimy
Wysłuchaj nas Panie!

* * *

Za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, św. Faustyny i wszystkich świętych,
w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie trwają modlitwy o oddalenie pandemii koronawirusa. Zachęcamy wszystkie rodziny do odnawiania aktu zawierzenia świata
Bożemu Miłosierdziu.

Modlitwa zawierzenia

Wszechmogący Boże, w obliczu pandemii, która dotknęła ludzkość, z nową gorliwością odnawiamy akt zawierzenia Twemu miłosierdziu, dokonany przez św. Jana Pawła II. Tobie, miłosierny Ojcze, zawierzamy losy świata i każdego człowieka. Do Ciebie z pokorą wołamy.
Spraw, aby ustała pandemia koronawirusa. Błogosław wszystkim, którzy trudzą się, aby chorzy byli leczeni,
a zdrowi chronieni przed zakażeniem. Przywróć zdrowie dotkniętym chorobą, dodaj cierpliwości przeżywającym kwarantannę, a zmarłych przyjmij do swego domu. Umocnij w ludziach zdrowych poczucie odpowiedzialności za siebie i innych, aby przestrzegali koniecznych ograniczeń, a potrzebującym nieśli pomoc.
Odnów naszą wiarę, abyśmy trudne chwile przeżywali z Chrystusem, Twoim Synem, który dla nas stał się człowiekiem i jest z nami każdego dnia. Wylej swego Ducha na nasz naród i na cały świat, aby ci, których zjednoczyła walka z chorobą, zjednoczyli się także w uwielbieniu Ciebie, Stwórcy wszechświata i gorliwie walczyli również z wirusem grzechu, który niszczy ludzkie serca.
Ojcze przedwieczny, dla bolesnej męki i zmartwychwstania Twojego Syna, miej miłosierdzie dla nas i całego świata.
Maryjo, Matko Miłosierdzia, módl się za nami.
Św. Janie Pawle, św. Faustyno i wszyscy święci, módlcie się za nami.

* * *

LITANIA DO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

Kyrie, eleison, Chryste, eleison.
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże – zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże – zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże – zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, jedyny Boże – zmiłuj się nad nami.
Miłosierdzie Boże, najwyższy przymiocie Stwórcy, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, niezgłębiona miłości Uświęciciela, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, niepojęta tajemnico Trójcy Świętej, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, wyrazie największej potęgi Boga, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, w stworzeniu duchów niebieskich, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, powołujące nas z nicości do istnienia, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, ogarniające wszechświat cały, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, darzące nas życiem nieśmiertelnym, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, chroniące nas przed zasłużonymi karami, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, dźwigające nas z nędzy grzechu, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, usprawiedliwiające nas w Słowie Wcielonym, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, wypływające z ran Chrystusowych, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, tryskające z Najświętszego Serca Jezusowego, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, dające nam Najświętszą Maryję Pannę za Matkę Miłosierdzia,
ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, w objawieniu tajemnic Bożych, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, w ustanowieniu Kościoła powszechnego, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, w ustanowieniu sakramentów świętych, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, przede wszystkim w sakramencie chrztu i pokuty, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, w sakramencie Ołtarza i kapłaństwa, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, w powołaniu nas do wiary świętej, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, w nawróceniu grzeszników, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, w uświęceniu sprawiedliwych, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, w udoskonaleniu świątobliwych, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, zdroju chorych i cierpiących, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, ukojenie serc udręczonych, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, nadziejo dusz zrozpaczonych, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, towarzyszące wszystkim ludziom zawsze i wszędzie, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, uprzedzające nas łaskami, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, pokoju konających, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, rozkoszy niebiańska zbawionych, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, ochłodo i ulgo dusz czyśćcowych, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, korono Wszystkich Świętych, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, niewyczerpane źródło cudów, ufamy Tobie!
Baranku Boży, któryś okazał największe miłosierdzie w odkupieniu świata na krzyżu – przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który się miłosiernie ofiarujesz za nas w każdej Mszy świętej –
wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który z nieprzebranego miłosierdzia gładzisz grzechy nasze –
zmiłuj się nad nami.

K: Miłosierdzie Boże ponad wszystkie dzieła Jego.
W: Przeto miłosierdzie Pańskie na wieki wychwalać będziemy.

Módlmy się:

Boże, w którym miłosierdzie jest niezgłębione, a skarby litości nieprzebrane, wejrzyj na nas łaskawie i pomnóż w nas ufność w miłosierdzie Twoje, byśmy nigdy, nawet w największych trudnościach nie poddawali się rozpaczy, lecz zawsze ufnie zgadzali się z wolą Twoją, która jest samym miłosierdziem. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, Króla miłosierdzia, który
z Tobą i Duchem Świętym okazuje nam miłosierdzie teraz i na wieki. Amen.


#########################################################################################


Dzisiaj Przewodniczący Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki, po modlitwie różańcowej rozpoczynającej się o godz. 20:30, zawierzy Polskę Najświętszemu Sercu Jezusa i Niepokalanemu Sercu Maryi. Odbędzie się to w duchowej łączności
z sanktuarium Matki Bożej w Fatimie. My również łączmy się duchowo z Fatimą
i uczyńmy to w naszych rodzinach dzisiaj wieczorem.

Akt zawierzenia Polski i siebie
Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny

Niepokalana Dziewico Maryjo, przeczysta Matko Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa, wejrzyj okiem miłosierdzia swego na naród Twój polski, który zwraca się dziś do Ciebie ze wszystkich stron swej Ojczyzny i świata.

Wspomnij, Hetmanko nasza, że Ciebie onegdaj król nasz, Jan Kazimierz, po szwedzkim najeździe, na Patronkę i Królową Państwa obrał i Rzeczpospolitą Twojej szczególnej opiece
i obronie powierzył (kard. August Hlond). W dobie potężnych zagrożeń i niebezpieczeństw, duchowych i doczesnych, do Twego Niepokalanego Serca uciekamy się i zawierzamy Mu, Pani i Królowo nasza, ożywieni wiarą i ufnością, albowiem nigdy nie słyszano, aby ktokolwiek, kto się pod Twoją obronę ucieka, o Twoje wstawiennictwo błaga i żebrze wspomożenia Twojego, miał być przez Ciebie opuszczony (św. Bernard z Clairvaux).

Aby nasze zawierzenie było Tobie i Panu Bogu miłe, obdarz nas, Matko łaski Bożej, sercem czystym i szczerze skruszonym za grzechy nasze i narodu naszego. Wspomożenie wiernych, udziel nam rady i siły, abyśmy wyprostowali ścieżki życia naszego, naszych rodzin i państwa, w wierności prawu Bożemu, zawartemu
w Dekalogu, w posłuszeństwie nauce Ewangelii oraz prawom Kościoła ustanowionego przez Twego Syna.

Panno można, obdarz nas duchem pokory, ofiarności i przezwyciężania siebie, potrzebnym do praktykowania pokuty, do której wezwał nas uroczyście Odkupiciel, a bez której zginiemy (Łk 13, 5). Zwierciadło sprawiedliwości, nie pozwól abyśmy zobojętnieli wobec grzechów wołających o pomstę do Nieba, popełnianych zwłaszcza wobec najbardziej bezbronnych – zabijanych nienarodzonych i krzywdzonych dzieci.

Panno nieskalana, uproś całemu naszemu społeczeństwu łaskę czystości obyczajów
i wstrzemięźliwości, tak aby nasza Ojczyzna była Ci rzeczywiście poddana i miła, o nasza Królowo! Matko dobrej rady, obdarz władze nasze mądrością i roztropnością, by mając na względzie jedynie autentyczne dobro wspólne i rzeczywistą sprawiedliwość, rządziły Rzecząpospolitą w prawdzie i godziwości. Królowo Apostołów, obdarz nasze duchowieństwo gorliwością o chwałę Bożą i wiarę prawą, a także żywą troską o zbawienie dusz. Królowo pokoju, udziel wszystkim narodom pokoju Bożego, który zaprowadzić może jedynie Książę trwałego pokoju – Chrystus Król (Iz 9, 5). Uzdrowienie chorych i Pocieszycielko strapionych, otocz Twą matczyną i najlitościwszą opieką wszystkich cierpiących członków naszego narodu. Ucieczko grzesznych, otwórz polskie serca dotąd zamknięte na łaskę Twego Syna i zaprowadź je do źródeł żywota wiecznego.

Matko Różańcowa, obiecałaś w Fatimie, że w obliczu współczesnych niebezpieczeństw Twoje Niepokalane Serce będzie dla nas schronieniem i pewną drogą do Boga, dlatego ufamy niewzruszenie, że Twoje miłosierne spojrzenie spocznie na naszych troskach i na naszych utrapieniach, że obejmie nasze zmagania i nasze słabości (Pius XII). Pragnąc dostąpić Twej opieki, a za Twym pośrednictwem otrzymać od Boga siłę i wytrwałość w dobrym pośród trudów, przeciwności i wszelkich niebezpieczeństw, oto dziś zawierzamy Twemu Niepokalanemu Sercu siebie, nasze rodziny oraz całą Polskę, z naszymi władzami, duchowieństwem
i wszystkimi rodakami. Jesteśmy cali Twoi, dzisiaj i przez wszystkie dni naszego życia. Weź nas takimi, jakimi dzisiaj jesteśmy i uczyń, jakimi nas chcesz, ku chwale Boga, teraz i w wieczności, albowiem w Tobie jednej bez porównania bardziej uwielbiony stał się Bóg niż we wszystkich Świętych swoich (św. Maksymilian Kolbe).

Przyczyno naszej radości, uproś nam poddanie się woli Bożej w krzyżu i cierpieniu, o Królowo Nieba, która czekasz na nas w naszej niebieskiej ojczyźnie wiekuistego szczęścia.

Najświętsza Boga Rodzicielko: przyjdź Królestwo Boże przez Niepokalane Serce Twoje!
Królowo Polski: módl się za nami!


#########################################################################################


Uroczystość Zwiastowania Pańskiego

Modlitwa


#########################################################################################


Duchowa Adopcja

Modlitwa
Modlitwa
Pobierz plik PDF
Modlitwa
Modlitwa


#########################################################################################


Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał Moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do Niego
i będziemy u niego przebywać
(J 14, 23).

Kiedy człowiek wierzący najpełniej łączy się z Chrystusem, swoim ukochanym Mistrzem i Nauczycielem i Jego przebłagalną Ofiarą krzyżową wtedy, gdy przyjmuje Komunię św. Wyraz Komunia pochodzi z łaciny. Po łacinie słowo communio znaczy „zjednoczenie”, „połączenie”, „więź”.

Kiedy przystępujemy do Komunii św., wtedy dokonuje się nasze communio, nasze zjednoczenie z Panem Bogiem. Odrobina Bożego Chleba, w której mieszka żywy Chrystus, staje się mostem łączącym z Panem Bogiem i z innymi ludźmi. Poprzez Komunię przechodzimy na stronę Pana Boga. Dlatego każda Msza święta
i każde przyjęcie Komunii świętej jest dla człowieka
WIELKIM ŚWIĘTEM, bo jednoczymy się wtedy z naszym Stwórcą, Panem i Zbawicielem.

Szczęśliwi są ci, którzy mogą codziennie przyjść na Mszę do kościoła i zjednoczyć się z Panem Bogiem. Niestety, ludzie chorzy i starsi, jeśli nie wychodzą z domu, nie mają takiej możliwości. Czekają na pierwszy piątek miesiąca, kiedy kapłan z parafii przynosi im Pana Jezusa. Raz na miesiąc mogą połączyć się sakramentalnie z Chrystusem! A przez pozostałe dni miesiąca? Czy mają żyć tylko tęsknotą i oczekiwaniem? Absolutnie nie! Kościół uczy nas o Komunii duchowej. Jest to Komunia pragnienia.

Nawet nie wychodząc z mieszkania i kręcąc się jedynie po pokoju albo leżąc w łóżku można każdego dnia
(a nawet kilka razy w ciągu jednego dnia) przyklęknąć w duchu przed tabernakulum, kryjącym w sobie Jezusa Eucharystycznego i wyznać Mu swoją nędzę, poprosić Go o nawiedzenie i połączyć się z Nim przez żywą wiarę, gorącą miłość i wielkie pragnienie.

Najważniejszy w Komunii duchowej jest akt doskonałej miłości Boga, ponieważ ten, kto trwa w miłości, ten trwa w Bogu, a Bóg w nim (l J 4,16). Kiedy trwamy w miłości, trwamy w Bogu. A wtedy możemy przyjść blisko Jezusa, usiąść Mu jak dziecko na kolanach, przytulić się do Niego i opowiedzieć o swojej samotności, chorobie czy niezrozumieniu przez najbliższych. Chrystus nie pozostawi bez odpowiedzi tych chwil pełnych tęsknoty. Przyjdzie z obfitą łaską w Komunii duchowej.

Jak zaprosić Pana Jezusa do siebie? Można mówić do Niego własnymi słowami, można też skorzystać
z podanej tutaj modlitwy.

MODLITWA KOMUNII ŚWIĘTEJ DUCHOWEJ:
Ty, Panie, stworzyłeś mnie dla siebie i moje serce tak długo będzie niespokojne, dopóki nie spocznie w Tobie. Jestem miotany wieloma problemami: burzą się we mnie myśli, niespełnione są pragnienia, brakuje mi zdrowia, nie umiem kochać i wierzyć w Ciebie tak jak trzeba, A jednak pragnę i łaknę Ciebie, mój Panie. Nie odsyłaj mnie głodnego. Nakarm mego ducha Chlebem, który zstąpił z nieba.

Inna formuł Komunii duchowej:
1. Pragnę Cię przyjąć Panie z tą samą czystością, pokorą i pobożnością, z jaką przyjęła Cię Twoja Najświętsza Matka, z duchem i żarliwością świętych. O mój Jezu, wierzę, że jesteś prawdziwie obecny w Najświętszym Sakramencie. Kocham Cię nade wszystko i pragnę Cię posiadać w mej duszy. Skoro nie mogę Cię teraz przyjąć sakramentalnie, przyjdź duchowo do mego serca. Miłuję Cię już obecnego
w mym sercu i łączę się całkowicie z Tobą; nigdy nie pozwól mi oddalić się od Ciebie.

2. Panie Jezu, ponieważ nie mogę w tej chwili przyjąć Ciebie w Świętym Sakramencie Eucharystii, (tu można wymienić, dlaczego) błagam Cię, abyś przyszedł duchowo do mojego serca w duchu Twojej świętości, w prawdzie Twojej dobroci, w pełni Twojej władzy, w łączności z Twoimi tajemnicami i w doskonałości Twoich dróg. O Panie, wierzę, zawierzam, wychwalam Ciebie. Żałuję za wszystkie moje grzechy. O Najświętszy Sakramencie, o Boski Sakramencie, zawsze niech będzie Twoja wszystka chwała i dziękczynienie.

3. Mój Jezu, wierzę w Ciebie w tym Najświętszym Sakramencie! Mam nadzieję w Łasce i Miłosierdziu Twoim! Miłuję Cię nade wszystko! Z miłości ku Tobie żałuję serdecznie za wszystkie moje grzechy! Wolę tysiąc razy umrzeć, niżeli Cię obrazić. Pragnę Cię przyjąć. Przyjdź, mój Jezu! Przyjdź do mej duszy!

4. O Najsłodszy Jezu, wierzę mocno i żywo, że jesteś w Najświętszym Sakramencie Miłości. Pragnę najgoręcej połączyć się z Tobą, boś Ty jest moją jedyną radością, szczęściem i żywotem. W tej chwili jednak nie mogę Cię przyjąć sakramentalnie, przybądź przeto duchowo do serca mego i napełnij je Twymi łaskami. Oddaję Ci o Panie całkowicie serce, ciało i duszę i wszystko, co posiadam, nie daj mi się nigdy rozłączyć z Tobą. Amen. Jezu, Tobie żyję, Tobie umieram, Jezu, Twoją jestem w życiu
i śmierci. Amen.

5. Przyjdź o Jezu mój najsłodszy, przyjdź do serca mego, o Żywocie, o Światło, o Miłości, o Skarbie mój jedyny! Jeżeli świat odpycha Ciebie, jeśli Cię ukochać ani przyjąć nie chce, ja Cię kocham, ja pożądam, ja wołam i pragnę Ciebie, i przysięgam Ci wierność aż do śmierci, aż na wieczność całą Niechże Tobie w nędznym sercu sługi Twego, Niebo całe wynagradza zniewagi, jakich doznajesz na ziemi, o mój najmilszy Panie! Jednocząc się z Sercem Twej Matki Najświętszej, z sercami wszystkich Świętych
i Aniołów Twoich, po milion razy wołam: „Niech będzie pochwalony Przenajświętszy Sakrament, teraz
i zawsze i na wieki wieków”. Amen
.

A na koniec jednej z tych modlitw:
Jezu pragnę Cię przyjąć z taką wiarą, nadzieją i miłością, jak Maryja w chwili Zwiastowania. Panie Jezu Chryste Synu Boży zmiłuj się nade mną grzesznikiem.


#########################################################################################


MODLITWA
O ZAPRZESTANIE ROZPRZESTRZENIANIA SIĘ
EPIDEMII KORONAWIRUSA

Ojcze nasz, pełni ufności prosimy Ciebie,
aby koronawirus nie siał więcej zniszczeń
i aby udało się jak najszybciej opanować epidemię.
Prosimy, abyś przywrócił zdrowie zakażonym
i pokój miejscom, do których koronawirus już dotarł.
Przyjmij tych, którzy zmarli na skutek tej choroby, oraz pociesz ich rodziny.
Wspieraj i chroń personel medyczny zwalczający wirus,
inspiruj i błogosław tym, którzy starają się opanować sytuację.
Panie Jezu, lekarzu naszych dusz i ciał,
czujemy się bezradni w tej sytuacji ogólnoświatowego zagrożenia,
ale ufamy Tobie, i prosimy udziel nam pokoju i zdrowia.
Matko Boża, chroń nas i opiekuj się nami,
i prowadź nas w miłości do Twojego Syna, Jezusa. Amen.

Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo,
Chwała Ojcu, Synowi i Duchowi Świętemu…..
Święty Rochu – módl się za nami.


#########################################################################################


Modlitwa do św. Rocha

Modlitwa
Modlitwa
Modlitwa
Modlitwa
Modlitwa
Modlitwa
Roch
Roch

Możliwość komentowania jest wyłączona.